Są roszczenia do terenu, na którym ma stanąć pomnik smoleński

Mimo, że pojawiają się kolejne roszczenie do terenu na rogu ul. Trębackiej i Focha, władze Warszawy zapewniają, że nie ma możliwości, aby na działce sąsiadującej z terenem, gdzie stanąć ma pomnik smoleński, powstał budynek.

Na początku kwietnia, na nadzwyczajnej sesji Rada Warszawy zdecydowała, że pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej powstanie u zbiegu ul. Trębackiej i Focha. To miejsce zaproponowała prezydent stolicy po spotkaniu z częścią rodzin ofiar. Przeciwne takiej lokalizacji jest PiS, które zwraca uwagę, że do tego terenu są roszczenia.

Do obszaru na którym ma stanąć pomnik jest roszczenie o odszkodowanie. Wiceprezydent stolicy Jarosław Jóźwiak, po wyborze lokalizacji, powiedział PAP, że roszczenie jest z art. 215, czyli artykułu w zakresie odszkodowania, a teren w żadnym przypadku nie podlegałby zwrotowi. "Procedura jest w trakcie procedowania, stąd jeszcze nie zostało do końca sprawdzone, czy to odszkodowanie będzie im się ostatecznie należało" - mówił Jóźwiak.

W ostatnich dniach RMF FM podało, że jest także roszczenie do terenu na rogu ul. Trębackiej i Focha dotyczące działki sąsiadującej z tą, na której ma stanąć pomnik. Radio poinformowało, że spadkobiercy właścicieli działki chcieliby postawić tam biurowiec.

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz pytana w czwartek (23 kwietnia) o to drugie roszczenie powiedziała, że nie ma możliwości, aby na tym terenie powstał jakikolwiek budynek, ponieważ nie pozwoli na to konserwator zabytków.

"W tym miejscu, nie ulega wątpliwości, że żaden konserwator nie zgodzi się, żeby cokolwiek tam było. Mamy drogę, ta droga to jest cel publiczny, nigdy tam nie planowaliśmy, żeby cokolwiek tam stanęło, bez względu na to, jakie są roszczenia. Pozostanie pas drogi, jak do tej pory" - powiedziała dziennikarzom prezydent stolicy.

Wiceprezydent Jarosław Jóźwiak wyjaśnił w rozmowie z PAP, że na działce, o która wnioskują byli właściciele, znajduje się droga publiczna. "Najprawdopodobniej postępowanie, oczywiście nie będę przesądzał, skończy się decyzją odmowną zwrotu, dlatego, że póki co jeszcze droga publiczna jest celem publicznym i terenów pod drogami nie zwracamy" - powiedział PAP Jóźwiak.

Gronkiewicz-Waltz powiedziała, że co tydzień do miasta wpływają nowe wnioski roszczeniowe. "Jak zaczęłam być prezydentem, to było sześć rocznie do pl. Defilad, teraz jest prawie 40. Tak samo na Krakowskim Przedmieściu - mamy roszczenie, gdzie jest księgarnia Prusa, do ASP były roszczenia i nowe ciągle się pojawiają" - powiedziała prezydent stolicy.

Pytana przez dziennikarzy, czy nie wycofa się z lokalizacji pomnika na rogu Trębackiej i Focha, powiedziała, że nie. "Nie wycofuję się, dlatego że to jest przez większość osób zaakceptowana lokalizacja, tych które oczywiście chcą pomnika" - powiedziała.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE