Sąd: Olsztyn nie jest właścicielem gruntów nad jeziorem Krzywym

- To Jan Bolewski b. przesiedleniec, a nie gmina Olsztyn, jest właścicielem 24 hektarów nad jeziorem Krzywym w Olsztynie - zdecydował sąd rejonowy w Olsztynie. Sąd rozstrzygnął, że to Bolewski będzie wpisany do księgi wieczystej nieruchomości.
Sąd: Olsztyn nie jest właścicielem gruntów nad jeziorem Krzywym

*** AKTUALIZACJA *** 

Do tej pory w księdze jako właściciel działki widniała gmina Olsztyn. Poniedziałkowy wyrok nie jest prawomocny.

Spór dotyczy atrakcyjnego terenu w Olsztynie - 24 hektarów nad największym jeziorem w mieście - Krzywym. Grunt, do tej pory był we władaniu miasta - znajdują się tam las miejski i tereny rekreacyjno-sportowe. W pozwie ewidencyjną wartość ziemi określono na 600 tys. zł.

Zwrotu nieruchomości domagał się były przesiedleniec Jan Bolewski, który od 1978 r. mieszka w Niemczech. Po jego wyjeździe nieruchomość Bolewskich przejął Skarb Państwa. W 1992 r. w wyniku komunalizacji przejęła ją gmina Olsztyn. To ona była do tej pory wpisana do księgi wieczystej, z zastrzeżeniem, że nie może dysponować tym terenem do czasu rozstrzygnięcia sporu sądowego.

Czytaj też:  Olsztyn nie chce oddać gruntów nad jeziorem

Sędzia Anna Kampa, uzasadniając poniedziałkowy wyrok powiedziała, że "podstawą błędnej decyzji dotyczącej przejęcia przez Skarb Państwa w latach 70 (XX w.-red.) gruntu Bolewskich po ich wyjeździe z Polski, było wadliwe zastosowanie artykułu ustawy o gospodarce terenami w miastach i osiedlach z 1961 roku. Ta ustawa - jak wyjaśniła sędzia - odwoływała się jeszcze do dekretu z 1946 roku o majątkach opuszczonych i poniemieckich.

Jak tłumaczyła sędzia chodzi o to, że Skarb Państwa nie mógł przejąć nieruchomości po wyjeździe Bolewskich, bo nieruchomość nie należała do ojca Bolewskiego przed 1 stycznia 1945 roku. Zgodnie z prawem utrata nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa dotyczyła osób, które zachowały nieruchomość należącą do nich przed 1 stycznia 1945 roku. Tymczasem ojciec powoda nabył nieruchomość 4 lutego 1949 roku.

Czytaj też:  Olsztyn wyprzedaje grunty nad jeziorem

Sędzia przypomniała, że ojciec Jana Bolewskiego przyjechał na te tereny w 1949 r. przez port w Gdyni, potem utrzymywał nieruchomość, którą uzyskał jako darowiznę od poprzedniego właściciela w formie aktu notarialnego przed polskim notariuszem, a w latach 70. (XX w.) wyjechał wspólnie z żoną i synem do Niemiec.

"Zabierając mu tę nieruchomość zastosowano wówczas niewłaściwe przepisy i w obecnym czasie wszystkie organa, starając się kierować standardami ustroju demokratycznego państwa polskiego, a nie standardami poprzedniego ustroju, pouchylały te wszystkie decyzje a sąd jest tymi rozstrzygnięciami związany" - podkreśliła sędzia.

Poniedziałkowe rozstrzygnięcie dotyczące wpisu właścicielskiego do księgi wieczystej nieruchomości jest ostatnim w trwającym od 2007 r. sporze Bolewskiego z gminą Olsztyn. Od wniesienia sprawy do sądu o zwrot ziemi, Bolewski musiał wszcząć kilka innych postępowań dotyczących np. nieważności decyzji dotyczącej utraty obywatelstwa polskiego i przejęcia nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa, a także nieważnej decyzji dotyczącej komunalizacji ziemi. Gmina chcąc zachować grunty wniosła jeszcze sprawę o zasiedzenie nieruchomości, jednak wniosek ten został przez sąd oddalony.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.