Samorządy aglomeracji wałbrzyskiej chcą wskrzesić linię kolejową

Samorządy aglomeracji wałbrzyskiej chcą zrewitalizować nieczynną od lat 90. XX w. linię kolejową łączącą Świdnicę, Jedlinę Zdrój i Wałbrzych. PKP wycofały się z przetargu na rozbiórkę linii, gdy zainteresowanie jej przejęciem zgłosił zarząd Dolnego Śląska.
Samorządy aglomeracji wałbrzyskiej chcą wskrzesić linię kolejową

Nieczynna linia kolejowa przebiega przez Góry Sowie i Góry Wałbrzyskie. To jedna z najbardziej malowniczo położonych linii kolejowych w regionie.

 "Aspekt turystyczny ponownego uruchomienia połączeń kolejowych na tym odcinku jest ważny. Jednak jeszcze ważniejsze jest usprawnienie połączeń komunikacjach pomiędzy gminami wchodzącymi w skład aglomeracji wałbrzyskiej" - powiedziała Anna Żabska, rzeczniczka wałbrzyskiego magistratu.

PKP chciały rozebrać nieczynną linię kolejową. Ogłoszono nawet przetarg na rozbiórkę, ale po tym jak zarząd województwa dolnośląskiego zaproponował przejęcie linii, przetarg unieważniono.

Rzecznik PKP we Wrocławiu Bartłomiej Sarna powiedział, że linie kolejowe, niebędące liniami o znaczeniu państwowym, mogą być przekazane nieodpłatnie samorządom.

"Warunkiem jest jednak to, że samorząd podejmie się wykonywania tam przewozów kolejowych (...) Zgodę na przekazanie oprócz PKP i PKP PLK musi jeszcze wyrazić minister transportu. Takie przekazanie może odbyć się w terminie nieprzekraczającym 12 miesięcy od złożenia wniosku" - tłumaczył Sarna.

Według szacunków rewitalizacja linii kolejowej łączącej Świdnicę, Jedlinę Zdrój i Wałbrzych może kosztować około 20 mln zł. Jerzy Tutaj, członek zarządu województwa dolnośląskiego poinformował, że na ten cel mogą zostać przeznaczone środki europejskie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.