Samorządy wywalczyły. Magistrala do Katowic ominie Pyrzowice

PKP Polskie Linie Kolejowe już nie planują szybkiego połączenia kolejowego z Centralnej Magistrali Kolejowej do Katowic trasą przez lotnisko w Pyrzowicach. Przeciw protestowali samorządowcy pominiętych miast.

PKP Polskie Linie Kolejowe nie planują szybkiego połączenia kolejowego od prowadzącej spod Warszawy Centralnej Magistrali Kolejowej (CMK) do Katowic trasą przez lotnisko w Pyrzowicach - poinformowali przedstawiciele PLK podczas spotkania z samorządowcami, politykami i mieszkańcami woj. śląskiego, z których część protestowała przeciw takiej lokalizacji trasy.

Kolejarze rozważają natomiast budowę, w perspektywie kilkunastu lat, wspólnego dla Katowic i Krakowa przedłużenia obecnie kończącej się w Zawierciu CMK - z rozgałęzieniem w Trzebini.

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami, spółka PKP PLK miała prowadzić prace studialne nad budową kolei dużych prędkości - przedłużenia CMK do Katowic linią równoległą do planowanej kolei aglomeracyjnej łączącej Katowice z Pyrzowicami. Od kilku miesięcy przeciw takiej inwestycji protestowali mieszkańcy gmin wokół lotniska, obawiający się "rozcięcia" szybką linią swoich miejscowości.

Jak poinformował podczas zorganizowanego w Katowicach przez wojewodę śląskiego spotkania w tej sprawie prezes PKP PLK Zbigniew Szafrański, budowa szybkiego połączenia CMK z Katowicami przez Pyrzowice nie jest możliwa m.in. ze względu na gęstość zabudowy (konieczność budowy szerokich łuków) czy szkody górnicze w Bytomiu.

Według Szafrańskiego, w najbliższych latach pociągi z Warszawy do Katowic (które na zmodernizowanej do 2013 r. CMK z Grodziska Mazowieckiego do Zawiercia mają osiągać 200 km/h), na odcinku Zawiercia do Katowic wciąż będą kursowały szlakiem dawnej kolei warszawsko-wiedeńskiej - przez Sosnowiec i Dąbrowę Górniczą.

Prowadzone na tym odcinku prace mają umożliwić uzyskanie prędkości rzędu 120 km/h z Zawiercia do Dąbrowy Górniczej i dalej 90 km/h do Katowic. Ponieważ uzyskanie tam większej prędkości nie będzie raczej opłacalne (m.in. ze względu na ciasne łuki i gęstość zabudowy utrudniającą ich przebudowę), nie będzie to tzw. szybka kolej.

Szafrański zaznaczył, że przebudowa zwiększająca szybkość linii zwykle powoduje większe natężenie ruchu. Na trasie wiodącej przez miasta Zagłębia, którą odbywa się również ruch aglomeracyjny i towarowy, skomplikowałoby to prowadzenie szybkich składów, tym bardziej, że brak miejsca uniemożliwia dobudowanie tam kolejnych torów.

Ewentualne połączenie Katowic z Zawierciem przez Pyrzowice korzystałoby z torów planowanej linii łączącej stolicę aglomeracji regionu z lotniskiem. Dalej - jeżeli kolejne analizy wykazałyby opłacalność takiej inwestycji - prowadziłoby zmodernizowaną nieużywaną dziś trasą z Tarnowskich Gór przez Pyrzowice do Zawiercia.

"Mamy tu wiele problemów z docelowym wjazdem pociągami dużej prędkości. Wygląda na to, że trudno będzie zmieścić się z łukami nawet na 160 km/h" - zaznaczył Szafrański. Dodał jednak, że argumentem za budową takich alternatywnych połączeń jest m.in. wzrastający ruch towarowy.

Szczegółową wiedzę o potrzebach inwestycji w katowickim węźle kolejowym ma dać opracowywane studium wykonalności jego modernizacji i rozbudowy (podobne zlecono już też dla Warszawy i Krakowa, w planach są dla Wrocławia i Poznania). Wiadomo jednak, że należy dążyć do separacji ruchu międzymiastowego: zwłaszcza linii wysokich prędkości, od innych - dla ruchu lokalnego, regionalnego i towarowego.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Brawa dla mieszkańców Gmin: Bobrowniki i Ożarowice w determinacji obrony walorów przyrodniczych swoich terytoriów. Brawo dla Pani mgr Zofii Krzykawskiej inicjatorki zorganizowanej formy protestu. Władze wojewódzkie rządowe i samorządowe oraz decydenci z PKP SA i PKP PLK SA muszą pamietać... iz na terenach tych Gmin tez mieszkaja ludzie majacy swoje prawa i umiejący je bronić. rozwiń

Andrzej Rabsztyn -Rogożnik-Katowice, 2010-01-14 15:44:48 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE