Sceptyczne prognozy dla dużych projektów hydrotechnicznych

  • Tomasz Elżbieciak
  • 24-08-2010
  • drukuj
O ile wały będą musiały być odbudowane i wzmocnione, o tyle szanse na realizację dużych projektów hydrotechnicznych są małe, głównie ze względu na dziurę w polskim budżecie - mówi Rafał Damasiewicz. z zarządu Hydrobudowy Polskiej,

Przedstawiciel spółki, specjalizującej się m.in. w budownictwie hydrotechnicznym, przypomina, że ostatnio znów zaczęto dużo mówić o konieczności realizacji budowli przeciwpowodziowych. Chodzi zarówno o odtworzenie zniszczonej przez powódź infrastruktury, jak i nowe inwestycje. Jednak Damasiewicz zachowuje sceptycyzm wobec prognoz dużego wzrostu inwestycji w tym segmencie budownictwa.

- O ile wały będą musiały zostać odbudowane i wzmocnione, o tyle dość sceptycznie oceniamy perspektywy dotyczące realizacji nowych, dużych projektów hydrotechnicznych, głównie ze względu na dziurę w polskim budżecie - mówi Damasiewicz.

Wśród oczekiwanych inwestycji znajduje się m.in. budowa zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz Dolny na Odrze. Łączną wartość tego przedsięwzięcia w "Programie dla Odry 2006" oszacowano na ponad 1 mld zł. W planach znajdują się jeszcze m.in. budowa tamy na Wiśle w Nieszawie i modernizacja zapory we Włocławku, a także unowocześnienie Wrocławskiego Węzła Wodnego. Damasiewicz zaznacza jednak, że trudno wskazać nawet przybliżony termin realizacji tych projektów.

W jego opinii, na polskim rynku budowlanym działa sporo firm, które mogą sobie poradzić z regulacją rzek, czy odbudową wałów o stosunkowo niewielkiej wartości jednostkowej. Natomiast w przypadku realizacji dużych projektów hydrotechnicznych - liczonych przynajmniej w setkach milionów złotych - odpowiednimi referencjami mogłoby pochwalić się tylko kilka firm.

- Trudno się temu dziwić, skoro w ostatnim dziesięcioleciu, czy nawet dwudziestoleciu takich projektów było zaledwie kilka - dodaje Damasiewicz.

Podkreśla, że budownictwo hydrotechniczne od lat nie jest podstawowym obszarem działalności Hydrobudowy Polskiej. Co prawda segment rynku związany z wodą był w ostatnich latach największym źródłem przychodów grupy, ale były to głównie inwestycje związane z szeroko rozumianą ochroną środowiska, m.in. budową oczyszczalni ścieków i sieci wodno-kanalizacyjnych.

- Ciągle dywersyfikujemy działalność, wchodząc w nowe segmenty rynku. W tym roku największy udział w naszych przychodach będzie mieć już budownictwo przemysłowe i mieszkaniowe, do którego zaliczamy między innymi kontrakty na budowę trzech stadionów na Euro 2012. Natomiast w przyszłym roku znaczący udział w naszej sprzedaży będzie mieć budownictwo drogowe - przewiduje Damasiewicz.

Przypomniał, że Hydrobudowa Polska jest obecnie partnerem w konsorcjach, które wybudują autostrady i drogi ekspresowe o łącznej wartości 3,7 mld zł netto. Spółka planuje udział w kolejnych tego typu przetargach, a także uczestnictwo - razem z PBG - w realizacji wielomiliardowych inwestycji w energetyce.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE