Skansen potrzebuje miliona

Montaż instalacji elektrycznej i wentylacyjnej to główne zadania, jakie udało się wykonać w ub.r. w najstarszym murowanym obiekcie Gdańska – refektarzu XIII-wiecznego klasztoru, w którym powstaje skansen.
Skansen potrzebuje miliona

Do zakończenia prac brakuje jeszcze ponad miliona zł. Jak poinformował Stanisław Drucis, który w imieniu Muzeum Archeologicznego sprawuje nadzór nad inwestycją, instalacje zamontowano dzięki przyznanej przez miasto Gdańsk dotacji w wysokości pół mln zł.

Drucis dodał, że z funduszy tych wykonano też kilka drobniejszych prac, w tym metalowe schody prowadzące do mieszczącego się pod ziemią obiektu. Aby najstarsza gdańska murowana budowla mogła zostać udostępniona zwiedzającym, konieczne jest jeszcze m.in. wykonanie naziemnych inwestycji w postaci dwóch niewielkich budynków, w których znajdzie się wejście i wyjście z obiektu.

Trzeba też doprowadzić na miejsce kable, które zasilą obiekt w energię elektryczną: w tej chwili funkcjonuje tu tymczasowe rozwiązanie. Konieczne będą także prace konserwatorskie przy XIII-wiecznych murach. „Najważniejsze to uzupełnienie spoiną przestrzeni między cegłami.

Nie wykonaliśmy tego w całości wcześniej, aby pozwolić murom pozbyć się wilgoci, która nagromadziła się w nich zanim udało nam się wykonać instalację odwadniającą" - wyjaśnił Drucis. Na wspomniane prace muzeum potrzebuje jeszcze około 1,1, mln zł. Zwróci się o nie zarówno do pomorskiego samorządu, jak i do ministerstwa kultury.

Ceglany obiekt został odkryty na przełomie 2005 i 2006 roku w samym centrum miasta - na Placu Dominikańskim. Znalezisko zostało uznane w środowisku historyków i archeologów za sensacyjne. Okazało się, że ukryty w całości pod ziemią obiekt pochodzi z drugiej połowy XIII wieku, czyli z czasu przed przybyciem do Gdańska Krzyżaków, którzy w 1308 roku przejęli władzę nad miastem, będącym wówczas pod panowaniem Władysława Łokietka.

Romańska budowla okazała się najstarszym murowanym obiektem znalezionym jak dotąd na terenie Gdańska. Wprawdzie kilka lat wcześniej archeolodzy odkryli już jeden ceglany obiekt z tych samych czasów - pozostałości murowanego kościoła św. Mikołaja - ale zachowały się z niego tylko fundamenty, dziś także prezentowane w formie miniskansenu.

Zdaniem archeologów, romański obiekt był niegdyś częścią klasztoru dominikanów - pierwszego zakonu, jaki przybył do miasta na zaproszenie miejscowych książąt. Pierwotnie zakładano, że pomieszczenia były klasztorną piwnicą, dalsze badania pokazały jednak, że w XIII wieku obiekt był tylko na nieco ponad metr zagłębiony w ziemi, był więc usytuowany na bardzo niskim parterze. Według najnowszych hipotez w pomieszczeniach znajdował się refektarz (klasztorna jadalnia) oraz kuchnia.

Mający nieco ponad 50 metrów kw. powierzchni refektarz okazał się najciekawszym elementem budowli. Zachował się on w bardzo dobrym stanie, niemal w całości. Tylko w czterech wieńczących go eliptycznych sklepieniach - wykonanych rzadką, wymagającą dużego kunsztu murarskiego techniką - brakowało części cegieł.

W romańskim obiekcie planowane jest urządzenie skansenu archeologicznego z ekspozycją urządzoną z zastosowaniem najnowszych zdobyczy techniki, w tym hologramów, dzięki którym można odtworzyć np. obraz mnichów przy posiłku w klasztornym wnętrzu. Na wystawie prezentowane będą monety, dewocjonalia, ceramika oraz inne zabytki znalezione w czasie prac archeologicznych.

Zwiedzający będą mogli najprawdopodobniej obejrzeć cześć pochodzącego z XVI-XVII wieku ossuarium, na jakie natrafiono w sąsiedztwie klasztornych zabudowań. Prace przy odtwarzaniu pozostałości klasztoru dominikańskiego i jego udostępnieniu w przyszłości są finansowane z dotacji przekazanych przez miasto Gdańsk i Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE