Słupsk: powstała spółka, która dokończy budowę aquaparku

• Na zwołanej w piątek specjalnej sesji radni Słupska powołali miejską spółkę, która dokończy budowę aquaparku.
• Po zakończeniu inwestycji, która ma zostać sfinansowana z kredytu, spółka będzie zarządzała parkiem wodnym a także innymi podobnymi obiektami.
Słupsk: powstała spółka, która dokończy budowę aquaparku
Po zakończeniu budowy spółka Trzy fale ma zarządzać oddanym do użytku Parkiem Wodnym (fot.slupsk.pl)

Zgodnie z postanowieniem radnych, spółka z o.o. o nazwie Trzy Fale ma w pierwszej kolejności przygotować nowy projekt ukończenia aquaparku. Koncepcja ta ma uwzględniać także budowę hali sportowej, którą miasto od dawna planowało zbudować w sąsiedztwie parku wodnego i otrzymało na ten cel 12 mln zł z resortu sportu.

Spółka będzie musiała pozyskać kredyt na ukończenie Aquaparku. Założono, że prace odbędą się w latach 2017-18 i pochłoną one około 24 mln zł, które miasto chce spłacić do 2022 roku.

Po zakończeniu budowy spółka Trzy fale ma zarządzać oddanym do użytku Parkiem Wodnym, a w przyszłości prowadzić także inne miejskie inwestycje o charakterze sportowo-rekreacyjnymi, a - po ich ukończeniu - zarządzać nimi.

Budowa aquaparku w Słupsku zaczęła się w maju 2011 r., a decyzje w tej sprawie podejmował samorząd poprzedniej kadencji. Obiekt miał kosztować 57,7 mln zł i powstać do czerwca 2012 r. Budowa, na którą samorząd dostał dotację unijną, przedłużała się, a w styczniu 2013 r. wstrzymano ją całkowicie: ratusz zerwał umowę z wykonawcą z powodu opóźnień.

Aquapark przysporzył władzom Słupska wielu problemów (fot.fotolia)
Aquapark przysporzył władzom Słupska wielu problemów (fot.fotolia)

Dotąd na inwestycję wydano ok. 56 mln zł. Samorząd Słupska szacuje, że prace zaawansowane są w mniej więcej 75 proc.

We wrześniu ub. roku władze Słupska ogłosiły, że szukają inwestora, który podejmie się współpracy przy dokończeniu inwestycji. Prowadzono rozmowy z sześcioma firmami. Żadna z nich nie zaproponowała kupna niedokończonego obiektu, niektóre chciały tylko dokończyć budowę, jedna - wraz z zakończeniem inwestycji, deklarowała też chęć późniejszego zarządzania aquaparkiem.

Ostatecznie jednak samorząd uznał, że żadna z tych propozycji nie jest korzystna.

Aquapark przysporzył władzom Słupska wielu problemów. W maju ub.r. działający przy Krajowej Izbie Gospodarczej Sąd Arbitrażowy wydał wyrok, w którym uznał, że Słupsk w krótkim czasie powinien wypłacić firmie Termochem - jednemu z wykonawców prac przy Aquaparku, ponad 24 milionów złotych.

Spółka argumentowała swoje żądania dodatkowymi pracami, jakie miała wykonać przy budowie. Z kolei miasto Słupsk żądało od spółki podobnej kwoty tytułem kar umownych za opóźnienie prac. Obie sprawy się toczą.

Po decyzji Sądu Arbitrażowego nad bardzo zadłużonym Słupskiem zawisła groźba egzekucji komorniczej, co oznaczałoby dla samorządu jeszcze poważniejsze kłopoty finansowe. Pełniący od 2014 r. funkcję prezydenta Słupska Robert Biedroń zwrócił się wtedy do ówczesnej premier Ewy Kopacz z prośbą o pomoc.

Latem i jesienią ub.r. rząd - z ogólnej rezerwy budżetowej - przyznał Słupskowi w sumie ponad 9 mln zł dofinansowania. Środki te przyznano na budowę obwodnicy Słupska, remont komunalnych mieszkań oraz modernizację budynku teatru.

W marcu br. Sąd Apelacyjny w Gdańsku uznał, że - do momentu prawomocnego zakończenia sporu, nie dojdzie do egzekucji ponad 24 mln zł ze strony miasta Słupsk na rzecz spółki Termochem.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE