Słupsk: Pozew przeciwko firmie nadzorujacej budowę aquaparku oddalony

• Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił powództwo Słupska przeciwko firmie Bud-Invent, która nadzorowała budowę aquaparku.
• Miasto zostanie obciążone kosztami procesu.
• Do końca marca 2016 r. władze Słupska mają wybrać najlepszą koncepcję aquaparku.
Słupsk: Pozew przeciwko firmie nadzorujacej budowę aquaparku oddalony
Zastępca prezydenta Słupska Marek Biernacki zapowiedział, że miasto złoży odwołanie od wyroku (fot.slupsk.pl)

Jak powiedziała w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Małgorzata Leśniewicz, kluczowy w sporze między miastem a spółką był termin, do którego firma miała wykonywać swoje obowiązki wobec samorządu.

"Umowa między stronami została zawarta na czas określony, tzn. do 31 grudnia 2012 r. i po tym czasie umowa wygasała. Strona pozwana umówiła się, że będzie pełnić rolę inżyniera kontraktu przy realizacji parku wodnego. Jej rola polegała na kompleksowej obsłudze zamawiającego przy tej inwestycji" - wyjaśnił sąd.

Sędzia dodała, że jednocześnie miasto określiło wraz z Bud-Invent datę zakończenia aquaparku na koniec czerwca 2012 r.

"To był przewidywany termin, który mógł ulec przedłużeniu. Niemniej jednak nie może być tak, że - jak wskazywała strona powodowa - pozwana spółka winna była świadczyć te usługi cały czas, bez aneksowania tej umowy. Doszłoby bowiem do tego, że pozwany musiałby świadczyć swoje usługi bezterminowo" - podkreślił sąd, odrzucając pozew samorządu.

Dodatkowo sąd obciążył miasto Słupsk kosztami procesu w wysokości ponad 7,2 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny.

Prezes Bud-Invent Cezary Wąsowski powiedział: "Nie będę komentował nieprawomocnych wyroków, ta sprawa komentuje się sama".

Zastępca prezydenta Słupska Marek Biernacki zapowiedział, że miasto złoży odwołanie od wyroku. "Domagaliśmy się zadośćuczynienia za nienależyte wykonanie umowy. Nasze przekonanie jest takie, że inżynier kontraktu zachował się nieprofesjonalnie i w dużym stopniu jest odpowiedzialny za to, co dziś mamy, czyli impas na tej budowie. To była kwestia wielu zaniechań i niefachowego prowadzenia nadzoru nad tą budową" - powiedział dziennikarzom.

Jak tłumaczył wa tygodnie temu jeden z pełnomocników powoda Szymon Koterba, roszczenie miasta Słupsk wobec warszawskiej firmy Bud-Invent wynikało z "naliczonych kar umownych związanych z niewłaściwym wykonywaniem umowy przez inżyniera kontraktu".

Główny spór prawny ws. niedokończonego aquaparku w Słupsku toczy się między samorządem a Termochemem.

Zgodnie z wyrokiem sądu arbitrażowego (działa on przy Krajowej Izbie Gospodarczej - red.), który zapadł w końcu maja 2015 r., Słupsk w pierwszej połowie lipca miał wypłacić Przedsiębiorstwu Remontowo-Budowlanemu Termochem sp. z o.o. 24,5 mln zł. Firma argumentowała, że wykonała przy aquaparku dodatkowe prace, które (wraz z odsetkami) miały taką wartość. Samorząd nie zgadzając się z tym roszczeniem złożył skargę.

W czerwcu 2015 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku wstrzymał bezterminowo wykonanie wyroku sądu arbitrażowego. To postanowienie sądu zaskarżył Termochem. Niezależnie od zażalenia, spółka wniosła o nadanie klauzuli wykonalności wyrokowi sądu arbitrażowego. Odpowiadając na wniosek Termochemu o nadanie klauzuli wykonalności, gdański sąd zawiesił rozpoznanie tego wniosku do czasu rozstrzygnięcia sprawy dot. skargi miasta Słupsk o uchylenie wyroku sądu arbitrażowego.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE