Spór o budowlane fuszerki w Kielcach

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza Kielce
  • 30-07-2011
  • drukuj
Wielkie płaty elewacji, jakie oderwały się z gzymsów kieleckiego ratusza, wciąż straszą swym wyglądem. Urzędnicy za fuszerkę winią wykonawcę, ten broni się, że dostał złe zlecenie.
Spór o budowlane fuszerki w Kielcach
Posypał się gzyms wyremontowanej zaledwie trzy lata temu elewacji urzędu miasta – pisze „Gazeta Wyborcza Kielce”.

Od strony ul. Leśnej straszą dwie spore wyrwy, kontrastując z lśniącymi nowością dachówką, rynnami i wyremontowaną ulicą.

Gzyms został uszkodzony podczas ostatniej zimy. Do dzisiaj nikt go nie naprawił.

Inne miejskie niedoróbki to m.in. sprawa nowych fontann na rynku, z których płynie woda w kierunku ul. Leśnej. Skutek – do czasu naprawy nie będą działać.

Kontrowersje wzbudza też nieestetyczna elewacja budek kwiatowych i szaletu. Ma zostać osłonięta elementami, m.in. roślinnością.

W tabliczce na płycie rynku jest błąd. Obok figury św. Tekli, zamiast „wcześniejszych” jest „wcześnieiszych – pisze „Gazeta Wyborcza Kielce”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE