Spór o most zagraża autostradzie

  • wnp.pl (Andrzej Kublik), Gazeta Wyborcza
  • 22-03-2011
  • drukuj
Po roku firma Alpine Bau i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad znowu spierają się, czy wady projektu nie grożą katastrofą budowlaną mostu na autostradzie do Czech.
Spór o most zagraża autostradzie

Austriacka firma Alpine Bau złożyła w nadzorze budowlanym i prokuraturze zawiadomienia o wadach projektowych mostu na trasie 18,3-km autostrady A1 ze Świerklan do Gorzyczek nad granicą z Czechami - poinformowała w niedzielę GDDKiA, która zleciła Austriakom budowę tej drogi. Według GDDKiA nadzór budowlany był już na terenie inwestycji i nie wstrzymał robót z urzędu. Nie zrobiło tego także Alpine, choć - jak przypomina GDDKiA - prawo budowlane zakazuje prac grożących katastrofą.

Sytuacja jest kuriozalna. Pod koniec 2009 r. GDDKiA ogłosiła, że wypowiada kontrakt z konsorcjum spółek Alpine, które do sierpnia 2010 r. miały zbudować ten fragment A1 do Czech. Zdaniem drogowej Dyrekcji było to nierealne, bo do grudnia 2009 r. wykonano połowę prac, a powinno być 85 proc.

Alpine twierdziło zaś, że opóźnienia wynikają z wad projektu mostu dostarczonego przez GDDKiA. W styczniu 2010 r. na konferencji prasowej prezes austriackiej firmy Peter Preindl mówił, że groziła z tego powodu katastrofa budowlana. Spór o zerwany kontrakt trafił do sądu, a GDDKiA ogłosiła przetarg na dokończenie A1. Wygrało... Alpine, oferując najniższą cenę. W październiku zeszłego roku Austriacy podpisali z GDDKiA kontrakt na dokończenie inwestycji do kwietnia 2012 r. - Nowy kontrakt pozwala nam wprowadzać zmiany do projektu mostu, do czego nie mieliśmy prawa w poprzednim kontrakcie. Gdy dostaniemy od GDDKiA dokumentację mostu, rozważymy zmiany - mówiła "Gazecie" rzeczniczka Alpine Karin Keglevich.

Wczoraj dyrektor techniczny Alpine Bau Roman Sailer powiedział nam, że wykonawca mógł zmieniać tzw. projekt technologiczny, ale bez zgody GDDKiA nie mógł zmienić tzw. projektu wykonawczego. GDDKiA wprowadziła zmiany do pierwotnego projektu wykonawczego, ale - według Alpine - niedostateczne. I na wprowadzenie dodatkowych wzmocnień drogowa Dyrekcja nie zgadzała się, chociaż według Sailera wnosił o to także prof. Flaga w ekspertyzie dla GDDKiA. Sailer zarzucał też drogowej Dyrekcji, że nie ogłosiła pełnej ekspertyzy prof. Flagi i mówił, że Alpine nie wstrzymało budowy, bo jeszcze nie zaczęto prac zagrożonych katastrofą.

- Zalecenia prof. Flagi wprowadzono do projektu. Opinia profesora ma ponad 200 stron i jest napisana technicznym językiem, trudnym do zrozumienia dla przeciętnego człowieka. Dlatego prof. Flaga napisał drugą ekspertyzę, prostszym językiem. Stwierdza ona, że projekt powstał ściśle w oparciu o normy techniczne, a zbudowany według most niego będzie bezpieczny - powiedział "Gazecie" rzecznik GDDKiA Marcin Hadaj.

- Trudno powiedzieć, ile w tym sporze jest racjonalności, a ile robienia sobie na złość - powiedział "Gazecie" Adrian Furgalski, ekspert branży transportowej z firmy TOR.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE