Sposób na parkingową ciasnotę

Kierowcy stale narzekają na brak miejsc postojowych i zbyt małe parkingi. Z kolei urzędnicy odpowiadają, że miasta nie są z gumy i parkingów po prostu nie ma już gdzie budować, bo znikną ostatnie skrawki zieleni. Jest rozwiązanie?
Sposób na parkingową ciasnotę

W dużych miastach szukanie miejsca do zaparkowania przypomina polowanie na rzadkiego zwierza. Do tego chętnych do zdobycia trofeum jest bardzo wielu. Kiedy więc już wypatrzysz „zwierzynę”, najczęściej sprzed nosa sprzątnie ci ją inny miejski „myśliwy”.

Czytaj też: Podziemne parkingi w Warszawie najwcześniej w 2012

Często parking tylko wydaje się duży, a miejsca na nim niewiele. Jak wynika z analizy projektów budowlanych przeprowadzonej przez krakowską firmę specjalizującą się w projektowaniu i realizacji inwestycji parkingowych, miejsca parkingowe stanowią zaledwie 1/3 powierzchni całkowitej parkingu wykonanego w tradycyjnej technologii budowli naziemnych lub podziemnych.

Do tego koszt zaprojektowania i wybudowania parkingu są wysokie, więc gminy szukają prywatnych partnerów do tego typu inwestycji.

Czytaj też: Parkingi są dobrym kandydatem na PPP

- Rosnąca wartość nieruchomości sprawia, że koszt  gruntu, na którym inwestor zamierza wybudować miejsce parkingowe, często znacznie przekracza… wartość samochodu, który ma być na nim zaparkowany – mówi Iwo Nowina Konopka, architekt specjalizujący się w projektowaniu i realizacji systemów parkingów platformowych. - Budowa tradycyjnego parkingu wielopoziomowego oznacza również konieczność poniesienia nakładów inwestycyjnych na konstrukcję klatek schodowych lub wind, a w przypadku obiektów wbudowanych w strukturę budynku mieszkalnego lub biurowego  wyposażenie w energochłonne urządzenia wentylacyjne i oświetlenie, wszelkiego rodzaju czujniki, monitoring etc.

Dlatego też w dużych aglomeracjach coraz częściej stosowane jako rozwiązania zapewniające publiczne miejsca parkingowe stosowane są parkingi automatyczne, będące najbardziej zaawansowaną technologicznie odmianą platformowych systemów parkingowych. Inwestycja umożliwia bowiem kilkukrotne, a nawet kilkunastokrotne zwiększenie liczby miejsc parkingowych na tej samej powierzchni.

- To coraz bardziej popularne rozwiązanie, wręcz konieczne tam, gdzie dynamicznie rosnąca liczba samochodów przekroczyła założenia urbanistyczne projektowanych przed laty osiedli i centrów miast  – kontynuuje Konopka. Jego zdaniem, technologia ta może być sposobem na skuteczne rozwiązanie problemu deficytu miejsc parkingowych, przed którym stoi dzisiaj wiele polskich miast i wspólnot osiedlowych. Dodaje, że obok dużej efektywności liczby miejsc parkingowych, jakie można stworzyć na niewielkiej powierzchni, za inwestycjami tego typu przemawia rachunek ekonomiczny.

Choć pierwsze obiekty tego typu powały już na początku XX wieku we Francji i w Stanach Zjednoczonych, dopiero teraz - w dobie katastrofalnego deficytu miejsc parkingowych i świadomości zagrożeń ekologicznych - przeżywają prawdziwy renesans. Przykładem może być oddany do użytku w r. 2010 parking posiadający certyfikat ekologiczny Leed w Chicago czy nowoczesny sterowany komputerowo automat parkingowy na pojazdów w centrum Kopenhagi.

Wiedeń może poszczycić się aż siedmioma takimi instalacjami zawierającymi od 120 do 340 miejsc parkingowych. Parkingi automatyczne powstały m.in. w centrum Budapesztu (404 miejsca parkingowe), Lizbony, Monachium, Berlina, Salonik. W tym roku w zabytkowym centrum Krakowa oddano do użytku pierwszy prywatny parking automatyczny. Bez ingerencji w strukturę zabytkowej kamienicy udało się stworzyć kilkanaście hotelowych miejsc parkingowych. Jak oceniają projektanci, bez zastosowania platform inwestor miałby do dyspozycji tylko jeden garaż o powierzchni 3 x 5,5 metra.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE