Sprzeciw radnych Rewala wobec Gazociągu Północnego

  • pap/wnp.pl
  • 25-11-2009
  • drukuj
Rada Gminy Rewal (Zachodniopomorskie) przyjęła uchwałę, w której podtrzymała swój sprzeciw wobec budowy Gazociągu Północnego przez rosyjsko-niemieckie konsorcjum Nord Stream. Radni zaapelowali do rządu, by ten zaskarżył budowę do KE.

Rura - łącząca rosyjskie złoża gazu z niemieckim systemem - będzie przebiegać po dnie Bałtyku; pierwsze dostawy gazu tą drogą mają być uruchomione pod koniec 2011 roku.

Radni zaapelowali m.in. do polskiego rządu, by ten wraz z innymi państwami nadbałtyckimi złożył skargę do Komisji Europejskiej w sprawie budowy gazociągu. Chcą również, by rząd wraz z tymi państwami, przygotował badania i ekspertyzy, wykazujące zasadność obaw o możliwość zatrucia środowiska Bałtyku.

Rewalscy samorządowcy złożyli także wnioski do informacji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie o prowadzonym postępowaniu w sprawie ocen oddziaływania gazociągu na środowisko. Radni uważają, że badania wpływu gazociągu na środowisko, jakie przeprowadził inwestor, budzą wątpliwości. "Nie uznaje się za wiarygodne badania i przeprowadzone oceny oddziaływania na środowisko wykonane na zlecenie inwestora".- napisali radni

Poniedziałkowa uchwała jest już 5. tego typu dokumentem przyjętym przez samorząd Rewala. Poprzednie uchwały w tej sprawie radni przyjęli w grudniu 2007 r. oraz w marcu, maju i październiku 2009 r. Według nich, budowa Nord Stream "rodzi realne zagrożenie dla środowiska naturalnego Bałtyku i nie ma uzasadnienia ekonomicznego".

W poprzednich uchwałach rewalscy radni żądali m.in. wpłacenia przez Nord Stream na rzecz gminy 3 mld zł kaucji jako zabezpieczenia utraconych przez mieszkańców dochodów z powodu inwestycji. Wpłaty kaucji samorząd domaga się w przypadku rozpoczęcia budowy gazociągu. Rada apelowała też do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka o rozpoczęcie procedury, mającej na celu podjęcie politycznej decyzji o niewyrażeniu zgody na budowę Gazociągu Północnego.

Jak powiedział PAP kpt. żeglugi wielkiej Waldemar Jaworowski, inicjator uchwał, państwo ma obowiązek chronić interes swoich obywateli. "Nie wystarczy mówić, że rząd jest przeciwny, trzeba jasno powiedzie dlaczego, i zacząć działać. Polska powinna stać się liderem koalicji państw nadbałtyckich sprzeciwiających się budowie gazociągu" - powiedział.

Jak dodał, na dotychczasowe uchwały samorządowców z Rewala rząd nie zareagował.

Gazociąg Północny mają tworzyć dwie nitki o długości 1 tys. 220 km i przepustowości po 27,5 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Będzie się zaczynał w okolicy rosyjskiego Wyborga, a kończył w okolicach niemieckiego Greifswaldu. Według planów, pierwsza nitka powinna być oddana do eksploatacji w końcu 2011 roku, a druga - w 2012 roku. Koszt projektu jest szacowany na 7,4 mld euro.

Akcjonariuszami budującego go konsorcjum Nord Stream są: rosyjski Gazprom (51 proc.), niemieckie E.ON-Ruhrgas i BASF-Wintershall (po 20 proc.) oraz holenderski Gasunie (9 proc.). Konsorcjum uzyskało zgodę na ułożenie gazociągu na wodach terytorialnych Danii, Szwecji i Finlandii.

W poniedziałek rosyjskie media, powołując się na przedstawiciela Nord Stream, podały, że rozpoczęło się rozminowywanie dna Bałtyku na trasie gazociągu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.