Stadiony muszą odnaleźć się w sytuacji rynkowej

  • Tomasz Elżbieciak
  • 06-08-2010
  • drukuj
Dyrektor Stadionu Śląskiego, Marek Szczerbowski o utrzymaniu, a właściwie o stratach, na dużym stadionie wie najwięcej w Polsce. Wyobraża sobie jednak, jak zarabiać na takim obiekcie. Choć nie potwierdza, że da się to zrobić.
Stadiony muszą odnaleźć się w sytuacji rynkowej

Dosyć sprawnie postępuje budowa i modernizacja stadionów na EURO 2012. Z tego powodu chyba przestaliśmy zastanawiać się nad tym, czy takie duże obiekty będą w stanie na siebie zarobić w przyszłości.

- Nie chciałbym się odnosić do innych obiektów. Mogę za to powiedzieć, w jaką stronę my zmierzamy. Stadion Śląski jest ikoną, ale to nie ma większego znaczenia, bo ludzie i tak będą przychodzić na obiekty, gdzie znajdą określony produkt. Musimy odnaleźć się w sytuacji rynkowej, w której poza naszym obiektem będzie co najmniej sześć dobrych stadionów. W związku z tym musimy iść w kierunku organizacji dużych imprez, a na stadionie mogą się one odbywać w trzech segmentach.

Pierwszy z nich to sport, gdzie myślimy o piłce nożnej w wydaniu ligowym i reprezentacyjnym. O tą drugą opcję trzeba zabiegać i my już to robimy. Prowadzimy też szeroki zakres rozmów na temat rozgrywek ligowych, aby stadion żył nie tylko podczas meczów derbowych. W tym obszarze jest jeszcze lekkoatletyka.

Drugi z segmentów to imprezy muzyczne, w których się wyspecjalizowaliśmy i robimy największe przedsięwzięcia tego typu w Polsce z udziałem największych gwiazd.

Natomiast trzeci segment to wydarzenia o charakterze rozrywkowo-rekreacyjnym, które rozpoczęliśmy imprezą Orlen Monster Jam. W tym kierunku należy iść. Trzeba poszukiwać ciekawych produktów stadionowych na całym świecie.

Wymienione elementy tworzą część eventową. Pozostaje jeszcze bieżąca działalność, bo imprezy odbywają co 2-3 tygodnie. Dlatego bieżące funkcjonowanie stadionu również musi być podzielone na trzy segmenty. Pierwszy to część edukacyjna i tu nie ukrywam, że prowadzimy rozmowy z katowicką AWF, aby na stałe ulokowała u nas wydział zarządzania.

Drugi obszar to segment rekreacji, gdzie mamy do dyspozycji sale wielofunkcyjne. Tutaj możemy pełnić funkcję ośrodka sportu i rekreacji. Ostatni obszar bieżącej działalności jest związany ze sportem, gdzie wykorzystując bazę hotelową będziemy miejscem zgrupowań różnych podmiotów działających na bazie sportu wyczynowego. Do tego dochodzi działalność szkółki piłkarskiej, gdzie mamy kilkaset trenujących dzieci i muzeum dające możliwość zwiedzania stadionu.

Wszystkie wymienione segmenty zazębiają się dając nam całościowy produkt, który możemy oferować wykorzystując infrastrukturę stadionu.

Zatem sukces będzie zależał od sprawności tych, którzy będą zarządzać stadionami.

- Powodzenie przedsięwzięć stadionowych zależy zarówno od oferowanej infrastruktury, jak i sprawności organizacyjnej zarządzających obiektami. Najlepiej, gdy zachowany jest element synergii, czyli modernizowana infrastruktura bierze pod uwagę wszystkie techniczne możliwości, które mogą poprawić organizację imprez. Natomiast drugim elementem jest cena i pojemność stadionu.

Dotychczas Stadion Śląski miał niemalże monopol na duże wydarzenia muzyczno-sportowe. Nie obawia się pan, że teraz jego pozycja znacznie osłabnie?

- Na pewno tak. Jeśli powstają obiekty infrastruktury eventowej to będą one ze sobą konkurować. Czy się obawiamy? Musimy się tu zachowywać racjonalnie. Jest to obawa, która mobilizuje nas do działań zmierzających do poprawy jakości organizowanych imprez. Stąd właśnie modernizacja naszego stadionu, aby doprowadzić go do standardów wymuszanych przez rynek.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE