Stare budownictwo powinno dostać szansę od państwa

Największym problemem polskich miast jest brak planów zagospodarowania przestrzennego. Bez tego dokumentu żadna gmina nie może marzyć o rozwoju budownictwa mieszkaniowego.
Stare budownictwo powinno dostać szansę od państwa

 Zdaniem Agnieszki Damasiewicz z kancelarii Szczeszek i Wspólnicy odnowa budynku czy parku nie jest rewitalizacją, jedynie sposobem reorganizacji kawałka przestrzeni.

- Uważa się, że bezpośrednią przyczyną degradacji części miast jest brak pieniędzy. Tymczasem rzeczywistą przyczyną jest kierowanie ich w łatwe miejsca, a nie w stare, zdegradowane kwartały miejskie. Dlatego potrzebna jest ingerencja państwa, by dać szansę staremu budownictwu - podkreśla Agnieszka Damasiewicz.

Jako przykład państwa skutecznie realizującego rewitalizację podaje Niemcy. Na początku lat 80. projekty rewitalizacyjne obejmowały tam około 10 hektarów. W ramach miast socjalnych objęły średnio 126 hektarów.

- W Niemczech samorząd koordynuje i monitoruje działania rewitalizacyjne, a także łączy dostępne środki finansowe oraz ludzi. Tak samo powinno być u nas - zaznacza Agnieszka Damasiewicz.

Hanka Zaniewska z Instytutu Rozwoju Miast uważa, że przy opracowaniu strategii mieszkaniowej zacząć trzeba od diagnozy stanu w danym mieście, rozpoznać sytuację mieszkaniową, ekonomiczno-społeczną mieszkańców, ich popyt, możliwości rozwoju budownictwa mieszkaniowego i, co bardzo ważne, stan zasobów mieszkaniowych gminy.

- Z analizowanych przez nas 23 strategii lokalnych najlepszą opracował Szczecin. W jej przygotowaniu duży udział mieli eksperci zagraniczni. Sporą wagę przywiązano tam do budowy mieszkań dla mniej zamożnych grup mieszkańców - zaznacza Hanka Zaniewska.

Rewitalizację w polskich miastach wspiera m.in. Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Realizuje on kilka projektów w tym zakresie, na przykład program budownictwa socjalnego, dofinansowanie Towarzystw Budownictwa Społecznego czy program Jessica wspierający rewitalizację obszarów miejskich w woj. mazowieckim, wielkopolskim i pomorskim.

- Na starcie jest program mieszkań na wynajem. Uruchamiamy go w przyszłym roku, najpierw w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie, w dalszej kolejności w Łodzi i Katowicach. Planujemy budowę mieszkań na wynajem w dobrych lokalizacjach, aby zaktywizować niektóre obszary miejskie - mówi Robert Kasprzak, dyrektor w BGK.

W ramach programu budownictwa socjalnego do BGK najczęściej wpływają wnioski o dofinansowanie budowy lokali socjalnych i komunalnych. Najrzadsze są wnioski o dofinansowanie noclegowni i domów dziennego pobytu.

Robert Kasprzak wymienia dwa najczęstsze błędy popełniane przy składaniu wniosków o wsparcie finansowe budowy lokali socjalnych.

- Najpoważniejszym problemem jest to, że wnioski nie trafiają do nas w terminie przewidzianym przez program i są odrzucane. Zdarzają się też wnioski niekompletne - zaznacza Robert Kasprzak.

BGK nie ma wzoru dokumentów, dlatego złożenie dobrze skonstruowanego, kompletnego wniosku wymaga dokładnego przestudiowania warunków programu. Kasprzak zachęca do konsultacji z bankiem na etapie tworzenia wniosków.

- Przed złożeniem wniosków samorządy powinny dobrze rozpoznać dany program miejski. Najlepiej spotkać się w tym celu z przedstawicielem banku, np. w ramach zrzeszeń gmin - wyjaśnia Robert Kasprzak.

Radzi ponadto, by samorządy korzystały z programu budowy mieszkań socjalnych, ponieważ oferuje on środki bezzwrotne. W tym przypadku fundusz mieszkaniowy przewiduje dofinansowanie aż do 50 proc. wartości projektu.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE