Stracą dotację z UE bo nie ma kontraktu?

  • Przegląd prasy/Gazeta Krakowska
  • 27-01-2011
  • drukuj
Połowa nowej przychodni w małopolskiej gminie Dobra stoi pusta. Bo mimo że budynek przeszedł gruntowna modernizację, połowa tamtejszych przychodni nie otrzymała kontraktu z NFZ - podaje Gazeta Krakowska.

Cierpią pacjenci, którzy u kardiologa, endokrynologa, neurologa, pulmonologa oraz dermatologa już  leczyć się w przychodni w Dobrej nie mogą. Jakby tego było mało, gmina obawia się, że przyjdzie jej zwrócić pieniadze jakie dostała z Uni na modernizację ośrodka.

Miejscowy ośrodek jako jeden z nielicznych na tym terenie wciąż pozostaje placówką publiczną. W 2006 roku na remont i rozbudowę budynku wydano 1,4 mln zł. Dwie trzecie tej kwoty gmina pochodziło z funduszy unijnych. Jak przypomina "Gazeta Krakowska" zasady wykorzystania środków unijnych nakazują, by przez pięć lat od rozliczenia inwestycji wykazywać uzyskane dzięki nim pozytywne rezultaty.

- Co wykażemy, kiedy połowa budynku będzie pusta? - pyta na łamach "GK" Maria Stokłosa radna i pielęgniarka w ośrodku w Dobrej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.