Szansa rozwoju krajowych portów lotniczych

  • wnp.pl (Piotr Stefaniak)
  • 24-04-2010
  • drukuj
W najbliższych latach należy oczekiwać dalszego dynamicznego rozwoju polskiego rynku lotniczych przewozów pasażerskich, który nadal będzie zasilany w największym stopniu przez rozwijające się sektory przewoźników niskokosztowych i czarterowych. Natomiast na rynku cargo raczej nie należy spodziewać się zmiany sytuacji – powiedział portalowi wnp.pl Bartosz Baca, z zespołu ds. sektora lotniskowego PricewaterhoseCoopers.

Szybko rozwijający się ruch pasażerski, siłą rzeczy, wpływać będzie na rozwój infrastruktury lotniskowej. Po pierwsze, wymuszając inwestycje mające na celu zwiększenie przepustowości istniejących lotnisk, a po drugie - stymulując uruchamianie projektów nowych portów lotniczych.

Z drugiej jednak strony, nasilająca się dominacja przewoźników niskokosztowych (LCC), przy jednocześnie słabnącej pozycji narodowego przewoźnika, powodować będzie postępującą zależność regionalnych portów lotniczych od tych pierwszych. Jest to o tyle niepokojące, że znacznie łatwiej zmieniają oni swoją siatkę połączeń lub likwidują połączenia niż robią to przewoźnicy tradycyjni.

- Co więcej, taki profil rynku utrzymujący się w najbliższych latach ugruntować może sytuację, w której polskie lotniska, chociaż nominalnie obsługują coraz więcej pasażerów, to jednak dysponują ubogą ofertą połączeń długodystansowych oraz ograniczoną możliwością konkurowania z innymi europejskimi lotniskami, już dziś coraz śmielej pozyskującymi polskich pasażerów - stwierdza Bartosz Baca.

Według niego, trudno natomiast spodziewać się w najbliższych latach zmiany sytuacji na polskim rynku cargo lotniczego. Wynika to przede wszystkim ze słabości oferty połączeń długodystansowych z polskich lotnisk, podczas gdy ponad 90 proc. europejskiego rynku cargo stanowią właśnie takie przewozy. Czynnikami mającymi wpływ na polski rynek cargo są także niesprzyjająca struktura floty oraz niekorzystne rozwiązania formalne związane z obsługą cargo lotniczego.

Rynek polski potrzebuje nowego silnego bodźca do dalszego rozwoju – podsumowuje Baca. Taki impuls mógłby wynikać z uruchomienia projektu Centralnego Portu Lotniczego lub zdecydowanego odwrócenia negatywnych trendów, z jakimi boryka się PLL LOT, który w efekcie zacząłby rozwijać szeroką siatkę połączeń średnio- i długodystansowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.