Sześciu chętnych do raportu dla lotniska

Sześć ofert, wszystkie z cenami niższymi niż górny pułap założony przez władze woj. podlaskiego, złożonych zostało w przetargu na nowy raport środowiskowy dotyczący budowy lotniska regionalnego.
Sześciu chętnych do raportu dla lotniska
Bez niego nie ma szans na inwestycję. W piątek komisja przetargowa dokonała otwarcia ofert. Jak powiedział rzecznik marszałka województwa Jan Kwasowski, najtańsza oferta to 971 tys. zł, najdroższa – blisko 1,6 mln zł.

Władze samorządowe województwa przeznaczyły na przygotowanie tego raportu blisko 1,75 mln zł, czyli wszystkie oferty mają niższą cenę od tego progu.

Raport jest dokumentem potrzebnym do uzyskania decyzji środowiskowej, która określa wszystkie uwarunkowania danej inwestycji. A bez tej decyzji nie można otrzymać pozwolenia na budowę.

Przetarg na nowy raport środowiskowy, to skutek braku ugody pomiędzy władzami województwa, a konsorcjum firm Arup i Ekoton, które przygotowały pierwszy raport. Z powodu braków, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (GDOŚ) w Warszawie na początku 2011 roku uchyliła decyzję środowiskową dla podlaskiego lotniska regionalnego, które miało powstać w gminie Tykocin.

GDOŚ zarzuciła m.in., że w raporcie nie było analiz dotyczących oddziaływania lotniska na obszary Natura 2000, co narusza unijną Dyrektywę Siedliskową. W sąsiedztwie planowanej inwestycji jest kilka obszarów Natura 2000.

Za raport środowiskowy konsorcjum Arup Ekoton otrzymało 1,8 mln zł. Zarząd województwa nie doszedł do porozumienia z tymi firmami w kwestii uzupełniania dokumentów i zamierza w sądzie dochodzić zwrotu tych pieniędzy. Przygotowywany jest pozew w tej sprawie.

Jak wcześniej informowały władze samorządowe województwa, nowy raport ma być opracowany dla trzech lokalizacji: w Sanikach (gmina Tykocin), Topolanach (gmina Michałowo) oraz Kowalowcach (gmina Zabłudów).

Kwasowski dodał, że komisja przetargowa powinna po 15 sierpnia wybrać wykonawcę nowego raportu.

Lotnisko to kluczowa inwestycja w regionie, która ma powstać dzięki dotacji z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego. Szacowany koszt budowy, to ok. 493 mln zł. By pieniądze nie przepadły, lotnisko powinno powstać do końca 2015 roku.

Władze województwa przyznają jednak, że to mało realne. Ponieważ inwestycja nie ma jeszcze nawet ostatecznej lokalizacji i jest zagrożona w obecnej unijnej perspektywie budżetowej, samorząd przygotował wariant alternatywny wykorzystania tego dofinansowania.

Za zgodą Komisji Europejskiej, pieniądze mogą być przeznaczone na inwestycje na drogach wojewódzkich. W połowie lipca wybrano dwie pierwsze inwestycje drogowe, które będą realizowane z pieniędzy z tego źródła.

Jednocześnie samorząd chce budowę lotniska sfinansować przy wsparciu unijnym w nowym budżecie UE.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE