Termy Warmińskie gotowe, ale kiedy otwarcie?

Jedna z najbardziej krytykowanych inwestycji ostatnich lat – Termy Warmińskie została zakończona. Na razie jednak nie wiadomo kto będzie zarządzał obiektem, ani kiedy nastąpi otwarcie.
Termy Warmińskie gotowe, ale kiedy otwarcie?
Budowa Term kosztowała ponad 100 mln złotych - fot.Facebook.com

Zakończyła się budowa kompleksu basenowo-rekreacyjnego "Termy Warmińskie" w Lidzbarku Warmińskim, obecnie obiekt przechodzi odbiory techniczne. Mimo to nadal nie wiadomo, kto będzie operatorem Term, ani kiedy zostaną otwarte.

O rozpoczęciu odbiorów technicznych w "Termach Warmińskich" poinformował starosta lidzbarski Jan Harhaj.

"Odbieramy każde pomieszczenie, każdy sprzęt" - powiedział starosta. Jak dodał z tego powodu odbiory potrwają nawet kilkanaście dni. Dopiero na początek sierpnia zaplanowano odbiory ze strony instytucji, np. straży pożarnej, czy sanepidu.

"Na razie odbiory idą dobrze, choć oczywiście wykonawcy muszą dokonywać drobnych poprawek" - przyznał Harhaj.

Termy Warmińskie budowane są od 2012 roku. Pierwotnie planowano, że ich budowa zakończy się w 2014 roku jednak gdy inwestycja była na ukończeniu splajtował główny wykonawca prac. Z tego powodu starostwo w Lidzbarku Warmińskim musiało zinwentaryzować wykonane już roboty i ogłosić nowe przetargi na ich dokończenie - to odwlekło inwestycję.

W skład Term oprócz basenów zasilanych wodą termalną (zimną, bo o temperaturze niespełna 21 stopni C., dlatego trzeba ją będzie podgrzewać) wchodzą też domki wypoczynkowe, korty, ścianki wspinaczkowe, czy centrum konferencyjne.

Harhaj przyznał, że wciąż nie wiadomo, kto będzie operatorem Term. Od ponad miesiąca trwają negocjacje z jedynym zainteresowanym prowadzeniem obiektu - Centrum Kongresowo-Wypoczynkowym "Zamek-Ryn". "Kolejne spotkanie mamy zaplanowane na 28 lipca, sądzimy, że to już będzie ostatnie spotkanie, że po tym terminie otrzymamy od tej firmy konkretna ofertę" - przyznał Harhaj.

W związku z tym, że nie wiadomo kto będzie prowadził Termy (czy i kiedy zostanie wyłoniony operator) starostwo nie wyznacza daty otwarcia obiektu. Nie rozpoczęła się także rekrutacja pracowników do Term (nabór będzie przeprowadzał operator, a nie inwestor).

"Nie można w związku z tym podać, ile osób znajdzie tam zatrudnienie, sądzimy, że ok. 70" - podał Harhaj.

Termy są jedną z najdroższych i najbardziej kontrowersyjnych inwestycji unijnych w warmińsko-mazurskim. Złośliwi nazywają je od dawna "zimnymi termami", a inwestycja ma stałe miejsce w prasowych rankingach absurdalnych unijnych inwestycji.

Mimo to prokuratura, która badała zasadność inwestycji uznała, że nie popełniono przy niej żadnego przestępstwa (zwłaszcza narażenia samorządu na straty), bo dopóki obiekt nie działa nie można przewidzieć, czy będzie się cieszył zainteresowaniem, czy świecił pustkami.

W ostatnim czasie lokalną opinię publiczną obiegła informacja, że koszt budowy Term o 12 mln zł przerósł zakładany koszt; zakładano, że termy powstaną za 96 mln, okazuje się, że faktyczne wydatki przekroczyły 105 mln zł.

Mazurskie Centrum Kongresowo-Wypoczynkowe "Zamek - Ryn" Sp. z o.o, które chce być operatorem term należy do Grupy Anders, która na Warmii i Mazurach dysponuje w sumie 4 hotelami (w tym luksusowym hotelem właśnie w Lidzbarku Warmińskim), osadą regionalną, 2 restauracjami, agencją eventową i biurem podróży. Jak podaje na swojej stronie internetowej

Grupa łącznie jest to ponad 1200 miejsc noclegowych, 2000 miejsc gastronomicznych i 7000 miejsc konferencyjnych

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

to nie sukces a klapa, jak wyrzycić w błoto kasę:(

pływak, 2016-04-13 07:54:35 odpowiedz

Te termy pachną niezłym przekrętem .Duże pole popisu dla prokuratury. ...

Su24, 2016-04-12 23:10:59 odpowiedz

Wiem jak można ogrzewać wodę tanim ekologicznym prądem elektrycznym

waldemar.kupiszewski@tlen, 2015-12-26 12:57:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE