Termy Warmińskie mają operatora. Kiedy otwarcie?

Starostwo powiatowe z Lidzbarka Warmińskiego podpisało umowę na prowadzenie term. Umowa została zawarta na 10 lat, na jej mocy starostwo co miesiąc otrzyma 10 tys. zł czynszu i co kwartał 5 proc. zysku brutto.
Termy Warmińskie mają operatora. Kiedy otwarcie?
Lidzbarskie termy należą do najdroższych unijnych inwestycji na Warmii i Mazurach (fot.powiatlidzbarski.pl)

Podpisanie umowy z partnerem prywatnym, spółką Condohotels Management, poprzedziła sesja radnych powiatu, podczas której radni zgodzili się na jej zawarcie. Starosta lidzbarski Jan Harhaj poinformował, że na mocy podpisanej umowy spółka z Ostródy będzie miała 90 dni na rozpoczęcie świadczenia usług.

Korzyści dla starostwa

"Spodziewamy się jednak, że uruchomienie term nastąpi wcześniej" - przyznał starosta i dodał, że już w przyszłym tygodniu rozpocznie się nabór pracowników do Term Warmińskich.

Burmistrz Lidzbarka Warmińskiego Jacek Wiśniowski poinformował, że operator Term Warmińskich będzie zobowiązany do zatrudnienia co najmniej 56 osób.

Zawarta między spółką Condohotels Management, a starostwem w Lidzbarku Warmińskim umowa przewiduje, że co miesiąc spółka zapłaci starostwu 10 tys. zł z tytułu dzierżawy oraz co kwartał 5 proc. zysku brutto osiągniętego przez spółkę z tytułu użytkowania Term Warmińskich.

Spółka Condohotels Management z Ostródy była jedynym podmiotem zainteresowanym prowadzeniem term. Jest to znana w regionie firma, obecnie z dwoma komfortowymi hotelami, apartamentowcem, centrum SPA, restauracjami i aquaparkiem w Ostródzie.

Burmistrz Wiśniowski wyraził nadzieję, że uruchomienie Term Warmińskim "rozrusza gospodarczo miasto". "Trzeba pamiętać, że ten obiekt to nie tylko baseny, ale i boiska, sale konferencyjne, park linowy i wiele innych atrakcji. Mamy nadzieję, że to miejsce da impuls do rozwoju dla miasta i okolicznych wsi" - powiedział Wiśniowski i dodał, że radni miejscy zgodzili się z tego powodu na obniżenie operatorowi term lokalnych podatków.

Obecnie stopa bezrobocia w powiecie lidzbarskim wynosi 21 proc. Wielu ludzi pozostaje bez pracy od lat, wielu z tej grupy utrzymuje się "z granicy" tj. jeździ do Rosji po tanie paliwo i odsprzedaje je innym.

Starosta Harhaj powiedział, że sam obiekt jest już wykończony. "Teraz montowane są już tylko systemy elektroniczne, to naprawdę ostatnie prace" - dodał.

Budowa z kontrowersjami

Termy były budowane przez trzy lata. Początkowo zapowiadano, że będą gotowe w 2014 r., ale w trakcie inwestycji splajtował główny wykonawca. Z tego powodu starostwo musiało ogłosić nowe przetargi na dokończenie prac.

Lidzbarskie termy należą do najdroższych unijnych inwestycji na Warmii i Mazurach. Koszt ich budowy szacowany jest na ponad 93 mln zł, ale - według lokalnych mediów - może być wyższy o 12 mln zł. Poza kompleksem całorocznych basenów, wykorzystującym wody termalne, powstała tam kotłownia, sauny i sale konferencyjne, "wioska wakacyjna" z ponad 30 domkami wypoczynkowymi, centrum aktywności z placami zabaw, boiskami, parkiem linowym i ścianką wspinaczkową oraz tereny zielone.

Inwestycja wzbudza kontrowersje, ponieważ woda zasilająca baseny ma temperaturę 20,7 st. C i wymaga podgrzewania. Z tego powodu niektóre media - w tym niemiecki "Der Spiegel" - umieściły projekt "zimnych term" na liście "euroabsurdów".

Zawiadomienie o podejrzeniu nieprawidłowości przy tej inwestycji złożyła w prokuraturze b. posłanka PO Lidia Staroń. Trwające blisko 1,5 roku śledztwo umorzono pod koniec 2014 r. wobec braku znamion czynu zabronionego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

No pewnie - kto zabroni podgrzewać wodę temu kto wybudował sobie za 93 bańki euroabsurd... Państwo teoretyczne?

... szkoda słów..., 2015-10-22 19:51:08 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE