Termy Warmińskie na cenzurowanym w MRR

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego sprawdzi dokumentację dotyczącą budowy Term Warmińskich w Lidzbarku Warmińskim. Inwestycja budzi kontrowersje, gdyż wody termalne, które zasilą baseny, mają temperaturę nieco powyżej 20 st. i będą wymagać podgrzewania.
Termy Warmińskie na cenzurowanym w MRR

W poniedziałek do Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie wpłynęło pismo z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego dotyczące budowy term w Lidzbarku Warmińskim.

"Przygotujemy wszystkie informacje, o jakie nas w tym piśmie poproszono, pokażemy dokumenty. To jest standardowa procedura, z którą się spotykamy nie po raz pierwszy" - powiedział Łukasz Bielewski z gabinetu marszałka woj. warmińsko-mazurskiego. Dodał, że nie zna szczegółów korespondencji, jaka nadeszła z MRR, ponieważ "trafiła ona bezpośrednio do marszałka".

Beneficjentem projektu budowy term jest powiat lidzbarski. Jego starosta Jan Harhaj powiedział w poniedziałek, że jest spokojny o wynik kontroli.

Dodał, że woda geotermalna w ziemi, która ma zasilać balneologiczne baseny, ma temperaturę 24 st. C, a na tak zwanym wypływie z ziem temperatura wynosi 20,7 st. C.

"Moglibyśmy czerpać wodę geotermalną z większej głębokości, czyli z 1700 metrów, gdzie temperatura byłaby wyższa, ale groziło to tym, że woda byłaby zanieczyszczona substancjami ropopochodnymi" - zaznaczył Harhaj. Dodał, że obecnie eksperci opracowują projekt dodatkowych źródeł energetycznych, które mają podgrzać wodę w termach. Chodzi np. o pompy ciepła czy instalacje fotowoltaiczne.

Pytany, czy konieczność podgrzania wód termalnych mocno zwiększy koszty projektu, odpowiedział, że gdy zastosowane zostaną dodatkowe odnawialne źródła energii, to projekt może być opłacalny. "W momencie uruchomienia żadna z tak dużych inwestycji nie była opłacalna"- dodał Harhaj.

Od ub. roku w Lidzbarku Warmińskim trwa budowa Term Warmińskich - kompleksu basenów, które mają wykorzystać wody termalne. Realizowana przez powiat lidzbarski inwestycja ma kosztować 96 mln zł i powinna być oddana do użytku w 2014 r. Inwestycja budzi wątpliwości, gdyż woda typu chlorkowo-sodowego, która zasilać ma kompleks lidzbarskich basenów, ma temperaturę 24 st. C i będzie wymagała podgrzania. Ostatnio niemiecki "Der Spiegel" umieścił lidzbarski projekt na liście "euroabsurdów".

Jak powiedział niedawno marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas, Termy Warmińskie dają szansę na ożywienie gospodarcze i turystyczne północno-zachodniej części województwa. Podkreślił, że zasoby wód geotermalnych w Lidzbarku Warmińskim mają być wykorzystane przede wszystkim do kąpieli leczniczych i dlatego inwestor zdecydował się na wykorzystanie wód z warstw do 1 tys. metrów głębokości. Mówił, że na tej głębokości badania wskazały, iż wody są najbardziej wartościowe pod względem leczniczym. "Te wody mają też odpowiednią temperaturę powyżej 20 st. C" - zaznaczył.

"Projekt przeszedł ocenę merytoryczną, wykonaną przez niezależnych ekspertów, niezwiązanych z urzędem marszałkowskim czy zarządem województwa, co oznacza, że inwestycja spełnia wymogi dotyczące rentowności" - tłumaczył Protas.

Termy powstają u podnóża Góry Krzyżowej, przy drodze krajowej nr 51, która prowadzi do polsko-rosyjskiego przejścia granicznego w Bezledach. Wykonawcą prac budowlanych jest konsorcjum Kornas Development. Projekt zakłada budowę zespołu krytych i otwartych basenów, które wykorzystują słone i ciepłe wody termalne. Powstanie też ośrodek odnowy biologicznej i rehabilitacji, centrum konferencyjne, wioska wakacyjna dla rodzin z dziećmi, obiekty rekreacyjne z terenami narciarskimi, ogrodem linowym, parkiem wspinaczkowym i boiskami, a także sklepy i restauracja.

Wartość inwestycji wynosi 96 mln zł, z czego 66 mln zł to fundusze unijne. Dofinansowanie pochodzi z Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia Mazury 2007-2013. Beneficjentem projektu jest powiat lidzbarski, a jego partnerem miasto Lidzbark Warmiński.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE