Toruń jednak bierze się za salę wystawową

Władz Torunia rozpoczną budowę sali widowiskowej - jednej z najdroższych i najbardziej kontrowersyjnych inwestycji w mieście. Na wart ok. 200 mln zł obiekt miasto może dostać 55 mln zł wsparcia z funduszy unijnych.
Toruń jednak bierze się za salę wystawową

Jak poinformowało w piątek biuro prasowe toruńskiego magistratu, radni zaakceptowali uchwały otwierające drogę do budowy wielofunkcyjnej sali widowiskowej. Oprócz zmian w dokumentach finansowych, uwzględniajacych wydatki na budowę, zdecydowano o utworzeniu spółki, która zajmie się budową sali i później jej eksploatacją.

Realizacja przedsięwzięcia przez spółkę wynika z możliwości zmniejszenia wydatków na projekt dzięki odliczeniu podatku VAT. To oznacza, że wydatki na inwestycję będą o ponad 40 mln złotych niższe niż w przypadku finansowania budowy bezpośrednio z budżetu miasta.

"Ten system realizacji inwestycji daje także możliwość wydatkowania środków z budżetu w czasie dużo dłuższym, niż wtedy, kiedy inwestycję miasto realizuje samo, bezpośrednio" - podkreślił prezydent Torunia Michał Zaleski.

Budowa sali - jedna z największych inwestycji w Toruniu zaplanowanych z wykorzystaniem funduszy unijnych, zgodnie z pierwotnymi założeniami powinna być już zakończona. Duże opóźnienia spowodowało jednak już na starcie wyegzekwowanie od hiszpańskiego projektanta kompletnej i poprawnej dokumentacji budynku.

Czytaj też: Toruńskie centrum kongresowe w zawieszeniu

Kolejny poślizg wymusiło niepowodzenie przetargu na wykonawcę sali, gdyż uczestnicy zaproponowali kwoty znacznie przewyższające wstępny kosztorys i możliwości budżetu miasta. Powtórzenie przetargu na złagodzonych warunkach nie przyczyniło się do znaczniejszego obniżenia kwot w ofertach: najtańsza to 153 mln zł, czyli ok. 10 mln zł ponad to, co zarezerwowano w budżecie miasta.

Rozpoczęcie budowy za wyższą niż pierwotnie zakładano cenę oznacza jednak realną groźbę pozbawienia obiecanych już 55 mln zł dotacji ze źródeł unijnych. Przyjęcie którejkolwiek z ofert złożonych w przetargu spowoduje przekroczenie dopuszczalnej całkowitej wartości projektów finansowanych z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2007-2013, wynoszącej 50 mln euro (około 197 mln złotych).

"Istnieje jednak możliwość uzyskania zgody na odstępstwo od tej reguły i zgodę na to może wydać Komisja Europejska w drodze notyfikacji projektu, ale to długotrwała procedura. Praktyka wskazuje, że trwa z reguły od 12 do 36 miesięcy" - zaznaczył Zaleski.

W trakcie notyfikacji oraz budowy Toruń będzie mógł korzystać z unijnego wsparcia. Prace muszą ruszyć jednak najpóźniej na początku kwietnia i zakończyć się do połowy 2015 roku.

Jeśli procedura notyfikacyjna nie powiedzie się, miasto będzie musiało potrzebne pieniądze pożyczyć, a kredyt wraz z odsetkami to dodatkowe 81 mln zł.

 Czytaj też: Centra wystawienniczo-kongresowe mogą ożywić lokalną społeczność

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.