Tramwajowe inwestycje Torunia nie wszystkim się podobają

Za 173 mln zł władze Torunia modernizują transport tramwajowy na terenie miasta. Kontrowersje wzbudza plan budowy, kosztem 30 mln zł, odnogi torowiska do siedziby kampusu o. redemptorystów.

Modernizacja realizowana w ramach dwóch dużych projektów, dofinansowanych przez UE, przewiduje m.in. budowę nowych linii tramwajowych w kierunkach: północnym, zachodnim i wschodnim. Linia w kierunku południowym, wiodąca przez most drogowy na tereny po drugiej stronie Wisły, została rozebrana w latach 90. i miasto na razie nie planuje jej odtworzenia.

Na projekt pn. "Rozwój sieci komunikacji tramwajowej w Toruniu w latach 2007-2013" miasto wyda prawie 85 mln zł, z czego połowę stanowi dofinansowanie z UE. Za dwa lata w Toruniu będzie dzięki temu funkcjonować system zarządzania ruchem drogowym, system informacji pasażerskiej oraz powstanie trasa tramwajowa do głównego kampusu UMK, obsługiwana zmodernizowanym taborem.

W ramach zainicjowanego przez samorząd województwa programu budowy szybkiej kolei metropolitalnej Bydgoszcz-Toruń BiT City miasto dostanie 88 mln zł na zintegrowanie z nią komunikacji miejskiej.

- W takim mieście jak Toruń rozwój sieci tramwajowej jest pierwszorzędny. Tramwaj jest najbardziej przyjazny zarówno dla mieszkańców, jak i samego miasta, ale takie działania wymagają także długoletnich przygotowań, które czynimy - powiedział w środę podczas konferencji prasowej Michał Zaleski, prezydent Torunia. (Sprawdź notowania prezydenta Torunia)

Kontrowersje budzi pomysł magistratu, by jako jedna z pierwszych została wydłużona linia tramwajowa z centrum miasta w kierunku zachodnim. Od obecnej pętli przy dawnych zakładach Merinotex tory mają prowadzić obok planowanego dopiero centrum handlowego do Portu Drzewnego, czyli siedziby uczelni założonej przez o. Tadeusza Rydzyka.

Koszt tej inwestycji szacowany jest wstępnie na 30 mln zł, z czego miasto musiałoby wyłożyć 20 proc., a reszta pochodziłaby ze źródeł zewnętrznych, głównie z UE i od inwestorów budujących centra handlowe. W opinii prezydenta Torunia, ruch pasażerski stymulować będą nowe sklepy i planowane inwestycje zakonników: ogromny kościół z kaplicą papieską i centrum "Polonia in Tertio Millenio".

Opozycja, przede wszystkim radni PO, skrytykowali pomysł, jako absurdalny w świetle potrzeb miasta. Jak ocenił wcześniej radny Paweł Gulewski (PO), jest to inwestycja "na zamówienie jednej, prywatnej osoby", a prezydent Zaleski "spłaca w ten sposób pewne zobowiązania, podjęte przed kampanią wyborczą" wobec redemptorystów, którzy wspierali jego kandydaturę.

- To zarzut bezmyślny. Ta inwestycja związana jest z rozwojem Torunia w określonym kierunku, możliwością pozyskania na ten cel środków finansowych i rozwojem najbardziej przyjaznej formy transportu - podkreślił w środę Zaleski.

Budowa linii do Portu Drzewnego mogłaby zakończyć się w 2014 roku. Władze miejskie zastrzegają jednak, że jej budowa jest uwarunkowana faktycznym rozpoczęciem planowanych w pobliżu inwestycji.

Dłużej na realizację poczeka budowa połączenia tramwajowego z północnymi obrzeżami miasta, przede wszystkim obszarem tzw. JAR, czyli zajmowanym dawniej przez radziecką jednostkę wojskową, gdzie ma w przyszłości powstać osiedle dla 30 tys. mieszkańców. Wstępnie zakłada się, że tramwaj dotrze tu około roku 2025.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

I slusznie - tramwaje to przezytek ubieglego wieku. Powinny byc zastapione autobusami elektrycznymi.

autoidea, 2011-04-07 11:13:05 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE