PARTNER PORTALU
  • BGK

Trudno być pieszym i rowerzystą w Warszawie?

  • Newseria    8 lipca 2015 - 06:57
Trudno być pieszym i rowerzystą w Warszawie?

Młodzi ludzie coraz częściej chcą mieszkać w centrum lub w pobliżu centrum miast. Wskaźnikiem zrównoważonego rozwoju miasta jest wskaźnik walkability, który opisuje, czy miasto jest przyjazne ludziom, czy zachęca do przemierzania go pieszo.




Warszawa dynamicznie się rozwija. Rośnie liczba powierzchni biurowych i handlowych, powstają kolejne inwestycje mieszkaniowe. na koniec 2014 roku w Warszawie było ponad 4,5 mln mkw. komercyjnej powierzchni biurowej (dane firmy CBRE), w tym roku może to być już ponad 5 mln. Szybko rozwijają się centra handlowe. Wedle obliczeń CBRE zaplanowane na ten rok inwestycje sprawią, że wskaźnik nasycenia powierzchnią handlową wyniesie 450 mkw. na 1 tys. mieszkańców.

Z kolei dane GUS-u wskazują, że w województwie mazowieckim oddano w ubiegłym roku najwięcej mieszkań – 30,7 tys., to ponad 5 proc. wzrost.

Co z infrastrukturą dla pieszych i rowerzystów w stolicy?

– Chciałabym zobaczyć w Warszawie inwestycje infrastrukturalne, w których partycypuje miasto i które zwiększają komfort życia mieszkańców. Można to mierzyć wskaźnikiem walkability – im łatwiej w danym mieście żyć na piechotę, tym oferuje ono wyższy standard życia. A do tego potrzebne są właśnie inwestycje infrastrukturalne – ocenia Karolina Kaim, prezes zarządu Tacit Development Polska, właściciel apartamentowca Cosmopolitan w Warszawie.

Obecnie Warszawa oferuje ponad 400 km infrastruktury rowerowej – 345 km ścieżek rowerowych, blisko 52 km ciągów pieszo-rowerowych o 16 km pasów rowerowych. W tym roku ZTM planuje budowę kolejnych 25 km ścieżek.

Parki i tereny zieleni zajmują 8 proc. powierzchni Warszawy, powstają też aleje zachęcające do spacerów, to jednak wciąż za mało. Często zdarzają się sytuacje, w których pieszy musi nadkładać drogi ze względu na złą sieć pieszych połączeń. Brakuje też infrastruktury, która zachęciłaby do przemieszczania się pieszo centrum do innych dzielnic, np. na Wolę i Ochotę to zaledwie 2-3 km.

– O komercyjne inwestycje mieszkaniowe się nie martwię, bo biznes zawsze da sobie radę. Potrzebne są jednak inwestycje, które spowodują, że szerokie arterie zostaną schowane pod ziemią, a ścieżki rowerowe czy aleje pojawią się tam, gdzie ludzie chcą chodzić, żyć i mieszkać – podkreśla Karolina Kaim.

Eksperci podkreślają, że inwestycje w śródmiejską infrastrukturę dla pieszych mogą przynieść dodatkowe korzyści dla gospodarki, np. w związku ze stymulowaniem rozwoju ulic handlowych w mieście. Poza tym oznaczają mniejsze zatłoczenie transportu zbiorowego, mniejszy poziom hałasu i zanieczyszczeń generowanych przez samochody.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.