Trzeba scentralizować Przewozy Regionalne!

  • Anna Trojanowska
  • 13-02-2014
  • drukuj
Przewozy Regionalne to organizacja, w której maksymalizowany jest potencjał konfliktu, a zarazem każdy z udziałowców jest za słaby, aby nie tylko decydować, ale nawet stworzyć koalicję wokół siebie – pisze o Przewozach Regionalnych Paweł Szałamacha z Instytutu Sobieskiego.
Trzeba scentralizować Przewozy Regionalne!

W 2008 roku przekazano spółkę Przewozy Regionalne na własność szesnastu województwom. Ta decyzja pogłębiła kryzys pasażerskich przewozów regionalnych w naszym kraju. Przewozy Regionalne powinny wrócić do jednolitej grupy PKP - pisze Paweł Szałamacha z Instytutu Sobieskiego w opracowaniu „Odbudowa Kolejowych Przewozów Regionalnych w Polsce”

25 kwietnia 2008 Sejm przyjął nowelizację Ustawy o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego „Polskie Koleje Państwowe”. Na podstawie art. 33u noweli, w dniu 22 grudnia 2008 r. 100 procent  udziałów apółki PKP PR wyprowadzono z grupy PKP, a następnie przekazano samorządom województw w następujących proporcjach:

*dolnośląskie – 112 464 udziałów (7,3 proc.);

*kujawsko-pomorskie – 89 355 udziałów (5,8 proc.);

*lubelskie – 84 733 udziałów (5,5 proc.);

*lubuskie – 55 462 udziałów (3,6 proc.);

*łódzkie – 87 815 udziałów (5,7 proc.);

*małopolskie – 98 599 udziałów (6,4 proc.);

*mazowieckie – 207 982 udziały (13,5 proc.);

*opolskie – 52 381 udziałów (3,4 proc.);

*podkarpackie – 75 490 udziałów (4,9 proc.);

*podlaskie – 58 543 udziałów (3,8 proc.);

*pomorskie – 109.383 udziałów (7,1 proc.);

*śląskie – 141 735 udziałów (9,2 proc.);

*świętokrzyskie – 46 218 udziałów (3,0 proc.);

*warmińsko-mazurskie – 81 652 udziałów (5,3 proc.);

*wielkopolskie – 149 439 udziały (9,7 proc.);

*zachodniopomorskie – 89 355 udziałów (5,8 proc.).

Jest to zasadniczo dysfunkcjonalna struktura właścicielska spółki - podkreśla Szałamacha.

Jego zdaniem powstała organizacja, w której maksymalizowany jest potencjał konfliktu, a zarazem każdy z udziałowców jest za słaby, aby nie tylko decydować, ale nawet stworzyć koalicję wokół siebie.

- Podkreślić należy, że działo się tak w sytuacji, gdy do połowy 2013, we wszystkich tych województwach rządziła koalicja polityczna będąca odbiciem rządowej, a więc co najmniej jeden z powodów konfliktu (różnice polityczne) należałoby uznać za nieistniejący  - dodaje autor.

Musi być silny właściciel

Zarówno teoria, jak i praktyka zarządzania jasno wskazują, że każda spółka potrzebuje jasno określonego właściciela (lub grupy akcjonariuszy) sprawującego efektywną kontrolę, wytyczającego cele dla zarządu i ustalającego strategię jej rozwoju – uważa Szałamacha.

Tak się nie stało w PR, pogrążonych w permanentnym chaosie decyzyjnym oraz przerostach administracji korporacyjnej, czego przejawem jest rada nadzorcza składająca się z 19 osób.

Bardziej zamożne województwa, niezadowolone z funkcjonowania Przewozów Regionalnych, zaczęły zakładać własne przedsiębiorstwa kolejowe – samorządowi przewoźnicy powstali na Dolnym Śląsku, Małopolsce, Wielkopolsce, Mazowszu, Śląsku.

Wydarzenia kolejnych lat tj. konsekwentny upadek firmy, jak i argumenty z analogii (rozwiązania z innych krajów), o których poniżej, wzmacniają tezę autora o fundamentalnym błędzie roku 2008. Co ciekawe, uzasadnienie do ustawy z 25 kwietnia 2008 nie podaje przyczyny, która uzasadniałaby taką operację.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.