Ulica ważniejsza od drzew

W Olsztynie rozpoczęło się w czwartek przesadzanie drzew z miejsca, w którym ma być zbudowana nowa ulica.

„To dobre działanie ale niestety marginalne, bo w Olsztynie nagminnie tnie się drzewa. Za dużo się tnie” – przyznał ekolog prof. Zbigniew Endler.

Przesadzanie dorodnych, dużych drzew odbywa się przy ul. Żołnierskiej w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala wojewódzkiego. Jak powiedziała Monika Stankiewicz z biura prasowego olsztyńskiego magistratu przesadzane są te drzewa, które rokują, że pomyślnie przejdą ten zabieg.

„W miejscu, w którym teraz rosną będzie budowana nowa ulica Obiegowa, co wiąże się także z budową w mieście linii tramwajowej. Drzewa w tym miejscu kolidują z budową, stąd decyzja o ich przesadzeniu” – powiedziała Stankiewicz.

Zanim jednak zaczęło się przesadzanie drzew z ich sąsiedztwa wycięto znaczną ilość samosiejek i krzaków. W ostatnich tygodniach wycięto także kilka dorodnych modrzewi przy ul. Niepodległości w pobliżu szpitala miejskiego i przy ul. Warszawskiej w samym centrum miasta – wszędzie tam widać kikuty pni. W tym ostatnim miejscu potrzebę wycinki argumentowano potrzebą budowy bus-pasa.

„W Olsztynie tnie się dużo i często bez namysłu, z takiego urzędniczego rozpędu. Tnie się i w miejscach sensownych inwestycji i tam, gdzie wycinka nie jest potrzebna. To zatrważające, co się dzieje” – powiedział ekolog prof. Zbigniew Endler z olsztyńskiego uniwersytetu. Endler przyznał, że nie ma dnia, by ktoś nie wysłał mu e-maila, czy osobiście nie zapytał o wycinkę.

„Tam, gdzie cięto drzewa pod bus-pas pracownicy pobliskiej stacji benzynowej sami mnie zaczepili i powiedzieli, że to bezsensowne działanie, bo tu się korki nie tworzą i bus-pas nie jest potrzebny” – przyznał Endler dodając, że we czwartek o wycinkę drzew już zdążyli go zapytać pracownicy naukowi innego niż jego wydziału.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.