Umowa koncesyjna na A4 powninna być udostępniona samorządowi?

Ministerstwo Infrastruktury powinno udostępnić samorządowi Jaworzna tekst umowy koncesyjnej na zarządzanie odcinkiem autostrady A4 między Katowicami a Krakowem - zdecydował w środę warszawski sąd rejonowy. Dotąd tekst był utajniony.
Umowa koncesyjna na A4 powninna być udostępniona samorządowi?

O nieprawomocnym wyroku w tej sprawie poinformowali przedstawiciele spółki Stalexport Autostrada Małopolska (SAM), która na podstawie koncesji zarządza drogą - utrzymuje ją i pobiera opłaty za przejazd. Spółka podkreśla, że nie była stroną wniosku władz Jaworzna w tej sprawie.

"Nie będąc stroną w procesie o odtajnienie umowy koncesyjnej, SAM SA uczestniczył w postępowaniu w charakterze pomocniczym, po stronie Ministerstwa Infrastruktury. Było to prostą konsekwencją starannego wykonywania umowy koncesyjnej, która zawiera klauzulę zobowiązującą strony do zachowania poufności" - wyjaśnił rzecznik spółki, Rafał Czechowski.

Dodał, że jeśli środowy wyrok uprawomocni się, dalsze działanie koncesjonariusza w tej sprawie będzie "odpowiednie do kroków podjętych przez Ministerstwo Infrastruktury". Nieoficjalnie przedstawiciele SAM wyrażają pogląd, że resort może odwołać się od orzeczenia sądu. Rzecznik nie skomentował tego przypuszczenia.

"Warto zauważyć, że wyrok ma głównie wymiar formalny, bo znaczące fragmenty umowy - bez woli i udziału jej stron - są od dawna dostępne w internecie" - powiedział Czechowski. Podkreślił, że "działanie zgodne z prawem jest fundamentalnym założeniem prowadzenia działalności przez SAM".

Umowa koncesyjna ze Stalexportem (potem przeniesiona na jego spółkę-córkę SAM) została zawarta w 1997 r. O jej odtajnienie, wraz ze wszystkimi załącznikami i aneksami, wnioskowały władze Jaworzna - miasta, przez które przebiega droga. Gmina argumentowała m.in., że umowa koncesyjna nie może być tajna, bo nie zezwalają na to przepisy ustawy o zwalczaniu czynów nieuczciwej konkurencji i ustawy ochronie konkurencji i konsumentów.

Zgodnie z tymi przepisami, przedsiębiorcy mają prawo chronić swoje tajemnice jedynie przed konkurentami, a między Krakowem a Katowicami nie ma innej płatnej autostrady - przekonywali przedstawiciele Jaworzna, odrzucając argumentację, że ujawnienie treści umowy koncesyjnej mogłoby mieć negatywne implikacje z punktu widzenia interesów gospodarczych Skarbu Państwa.

Władze Jaworzna od dawna zabiegają o regulacje, które uwzględnią interesy samorządów przy eksploatacji odcinka autostrady Kraków-Katowice. Prezydent miasta Paweł Silbert wysłał liczne pisma w tej sprawie do Ministerstwa Infrastruktury i innych instytucji. Wskazywał m.in., że koncesjonariusz nie wywiązuje się z niektórych obowiązków, czemu zaprzeczali przedstawiciele SAM.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE