W infrastrukturze drogowej i kolejowej wciąż duże zaległości

- W zakresie infrastruktury technicznej dokonał się skok cywilizacyjny, ale nadal są duże zaległości, np. w infrastrukturze drogowej i kolejowej – ocenili uczestnicy debaty o makroekonomii infrastruktury podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.
W infrastrukturze drogowej i kolejowej wciąż duże zaległości

W trakcie  debaty szef zespołu analiz ekonomicznych Ernst & Young Marek Rozkrut zwrócił uwagę, że „postęp w zakresie infrastruktury jest duży, ale wciąż ocena polskiej gospodarki pod kątem jej konkurencyjności i stanu rozwoju infrastruktury jest niska”. „Mamy dużo zaległości do odrobienia w infrastrukturze drogowej i kolejowej, mniejsze w telekomunikacji” - dodał.

Jak ocenił, Polska na tle krajów europejskich jest wciąż na przeciętnym poziomie rozwoju infrastruktury, szeroko rozumianej, czyli w zakresie dróg, energetyki, telekomunikacji, wodociągów i kanalizacji.

Rozkrut zauważył, że w naszym kraju „są silnie zaburzone proporcje pomiędzy sektorami publicznym i prywatnym w finansowaniu inwestycji infrastrukturalnych”. Powiedział, że ogromna jest rola sektora publicznego; jeszcze kilka lat temu w Polsce kapitał publiczny odpowiadał za trzy czwarte finansowania projektów infrastrukturalnych, gdy np. w Austrii zaledwie za jedną czwartą. „Rola sektora prywatnego w Polsce jest bardzo niewielka w tym zakresie” – ocenił.

Czytaj też:  Nowo wybrany poseł zapowiada wsparcie rozwoju infrastruktury

Mówił, że państwo powinno odgrywać dużą rolę w finansowaniu inwestycji infrastrukturalnych, ale ta rola nie powinna być tak dominująca jak jest obecnie. „Tym bardziej, że rola sektora prywatnego będzie musiała być większa, bo możliwości finansowania infrastruktury ze środków publicznych, zwłaszcza po okresie budżetowania unijnego na lata 2014-2020, będą już ograniczone” – tłumaczył Rozkrut.

Także uczestniczący w debacie prof. Leszek Pawłowicz ocenił, że wprawdzie rozwój infrastruktury, zwłaszcza w niektórych obszarach, jest imponujący, ale wymaga racjonalizacji. Ocenił, że przy planowaniu inwestycji infrastrukturalnych „powinno być myślenie w kategoriach racjonalnych, czyli żeby tworzyć takie rozwiązania, które zwiększają atrakcyjność inwestycyjną i przyciągają inwestorów”.

Czytaj też:  Cywilizacyjny skok w polskiej infrastrukturze

Jak powiedział, wykorzystanie publicznych środków krajowych i zagranicznych przy realizacji projektów, oprócz wielu pozytywnych aspektów, ma też aspekt negatywny bo "trochę rozleniwia". „Ten nadmiar środków publicznych powoduje, że nie ma presji na zwiększenie atrakcyjności tych projektów dla kapitału prywatnego” – tłumaczył.

Dodał jednak, że w finansowaniu infrastruktury powinna być dominująca rola państwa, ale „nie powinna ona być w konflikcie do atrakcyjności dla kapitału prywatnego”.

Prof. Mirosław Gronicki, powołując się na dane Eurostatu podał, że Polska wydaje wyjątkowo dużo na rozbudowę infrastruktury. „Na inwestycje w zakresie energetyki, gazownictwa, wodociągów i kanalizacji wydaje prawie jedną czwartą wszystkich nakładów inwestycyjnych w Polsce” – poinformował.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.