PARTNER PORTALU
  • BGK

W rewitalizacji, na tle zagranicznych miast, nie mamy się czego wstydzić

  • Michał Nowak    8 lipca 2016 - 07:30
W rewitalizacji, na tle zagranicznych miast, nie mamy się czego wstydzić
Bogusław Hajda: "Do niedawna mieliśmy 20 definicji rewitalizacji" (fot. PTWP)

Planowanie przestrzenne w Polsce nie istnieje, ale samorządy i tak wykonały kawał dobrej roboty przez ostatnie 25 lat – ocenia w rozmowie z Portalsamorzadowy.pl Bogusław Hajda ze Stowarzyszenia Forum Rewitalizacji.




Czy w Polsce istnieje coś takiego jak planowanie przestrzenne?

Bogusław Hajda, architekt, urbanista, Członek Stowarzyszenia Forum Rewitalizacji: – Planowanie przestrzenne jest traktowane przez rodzime samorządy i inwestorów jako wymóg, którego się unika za wszelką cenę, co zresztą znajduje swoje odzwierciedlenie w literaturze tematu.

Wiele osób zdało sobie sprawę, że przestrzeń publiczna polskich miast jest kształtowana przez wydawanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania. Niewiele śródmieść ma plany. Jest to problem, którego nie rozwiąże się bez udziału rządu. Planowanie było jedną z ofiar przemiany ustrojowej 1989 roku. Najpierw padło planowanie strategiczne, a potem planowanie miejscowe.

Nie da się tego odwrócić wyłącznie świadomością czy dobrą wolą samorządów, tu wymagane są zdecydowane działania środowiska i rządu. Czyli reforma ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Czytaj też: Według PO nowela o działach uderzy w lokalne programy rewitalizacji

Z jakimi problemami najczęściej spotyka się pan w przestrzeni polskich miast?

– Najprostszy przykład demolowania przestrzeni publicznej jest rzeczą tak przyziemną, jak… posadzka. W znaczącej części polskich przestrzeni publicznych, które zostały poddane renowacji w ramach rewitalizacji za unijne pieniądze, jako nawierzchnia pojawia się bruk. Ja nazywam to infantylizmem historycznym, ponieważ to ma w jakimś sensie oddać historyczny charakter miejsca, ale jest zupełnie niepraktyczne. W takich przypadkach za każdym razem pytam administratora przestrzeni, np. władze miasta, czy lubią po tym chodzić. Bruk jako nawierzchnia w centrach miast jest czymś absolutnie kuriozalnym. To jest poważna bariera nie tylko dla przysłowiowych kobiet na szpilkach, ale przede wszystkim dla osób niepełnosprawnych, albo matek pchających wózek z dzieckiem. Trzeba pamiętać, że na atrakcyjność przestrzeni wpływa też wygoda.

Przykładów może być więcej. Tylko w Polsce spotykam znakomite realizacje, gdzie na brzegu stoi Toi Toi. To woła o pomstę do nieba. To pokazuje, że myślenie o jakiejś przestrzeni nie było kompletne już na etapie projektowania.

O pomstę wołają też galerie handlowe, które zdaniem wielu, zabiły życie w miastach. Rzeczywiście tak jest?

– To jest kwestia podejścia. Nie każda galeria i nie wszędzie służy miastu, ale nie każda też mu szkodzi. Są takie miejsca, jak Bytom, gdzie galeria ulokowana w centrum w dużym stopniu przyczyniła się do tego, że śródmieście zostało uratowane, chociaż na jakiś czas. Są też miejsca, gdzie nie najlepiej przysłużyły się śródmieściom czy handlowi w mieście.

Ale my to wciąż oceniamy w kategoriach krótkiego okresu – 25 lat po reformie administracyjnej i polityczno-gospodarczej. Za mało czasu upłynęło, żeby w sposób jednoznaczny oceniać, jakie będą skutki tych obiektów dla miast. Znam też przykłady w Polsce gdzie ulokowanie takiej galerii zmieniło strukturę usług w mieście. Galeria pokazała ludziom nisze. Trudno więc ocenić jednoznacznie, czy galerie szkodzą miastom czy nie.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.