W stolicy show, a Kraków śpi

  • Przegląd prasy/Dziennik Polski
  • 14-08-2010
  • drukuj
Mogło być tak. Lipiec 2010 r. Na stadionie miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie wielkie otwarcie. Wisła gra towarzyski mecz z Manchesterem United. A za tydzień całe miasto żyje koncertem, bo na nowej krakowskiej arenie wystąpią The Rolling Stones.
W stolicy show, a Kraków śpi

O obu wydarzeniach głośno nie tylko w polskich mediach. Menedżer Czerwonych Diabłów sir Alex Ferguson mówi, że w takiej atmosferze jak na obiekcie Białej Gwiazdy dawno jego zespół nie grał w piłkę. Tydzień później lider Stonesów Mick Jagger podkreśla: „Kraków to piękne miasto. Grałem już wiele koncertów, ale ten na nowym stadionie Wisły zapamiętam na długo” – snuje wizję „Dziennik Polski” i zaraz wraca do rzeczywistości.

Jest tak. Ostatnio w mediach było głośno o otwarciu nowego stadionu Legii w Warszawie. Trybuny wypełniły się po brzegi, a trener Kanonierów Arsene Wenger powiedział po meczu, że atmosfera na warszawskim obiekcie jest niepowtarzalna. Niemal gotowy jest także stadion Lecha w Poznaniu. W całej Polsce i nie tylko już głośno o tym, że na jego otwarcie 20 września zaśpiewa Sting. Przy tej okazji Poznań prowadzi akcję promocyjną pod hasłem: „Wiemy, jak przyciągnąć gwiazdy”.

A w Krakowie nudno, cicho i smutno. Budowany od 2004 r. stadion Wisły miał być gotowy do końca czerwca. Gdyby tak się stało, byłby pierwszą tak dużą areną w kraju. Dzięki temu miasto mogłoby wykorzystać podczas tegorocznych wakacji swoje pięć minut. Wystarczyło zdążyć z budową na czas, zorganizować na nowym obiekcie atrakcyjny mecz i koncert.

Tymczasem budowa obiektu na 33 tys. widzów wciąż się wlecze i opóźnia. Gdyby Wisła dalej grała w pucharach europejskich, to nie mogłaby występować w swoim mieście, bo obiekt dalej nie jest przygotowany do międzynarodowych rozgrywek. Z inwestycji podśmiewują się więc w całym kraju. W ogólnopolskiej prasie można przeczytać o tym, jak to spartaczono najdroższą krakowską inwestycję – donosi „Dziennik Polski”.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Żal (...) ściska! Oj ściska!
Kraków zawsze dużo gada - tak od Franca Jozefa ich ulubionego cesarza ale z robotą to już idzie zdecydowanie wolniej.

Olo, 2010-08-14 17:11:57 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE