Warmińskie i mazurskie domy mogą zastąpić architektoniczne buble

Domy z tradycyjnymi elementami, nawiązującymi do zabudowy mazurskiej czy warmińskiej, mogą z powodzeniem zastąpić powtarzalne i szablonowe budownictwo pochodzące z katalogów - twierdzi marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas.
Warmińskie i mazurskie domy mogą zastąpić architektoniczne buble

Chodzi o projekty domów wolnostojących na warmińskiej i mazurskiej wsi, na które konkurs ogłosili marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas, Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków w Olsztynie oraz oddział Stowarzyszenia Architektów Rzeczpospolitej Polskiej.

Jak powiedział marszałek Jacek Protas, w ostatnich latach mieszkańcy miast wyprowadzają się z aglomeracji na wieś i budują tam domy jednorodzinne. "Nie zawsze taka zabudowa wygląda tak, jakby sobie życzyli architekci czy regionaliści" - powiedział Protas.

Podkreślił, że widać jak powstają wówczas takie koszmarki architektoniczne jak bajkowe pałacyki, pseudodworki czy góralskie chaty. Dzięki konkursowi inwestorzy będą mieć możliwość skorzystania z gotowych wzorów warmińskiej czy mazurskiej zabudowy, która oddaje charakter krajobrazu kulturowego regionu.

W konkursie będą mogły wziąć udział pracownie architektoniczne z regionu, ale też z innych części kraju. Nagrodzone i wyróżnione projekty domów z elementami tradycyjnymi dla tego regionu zostaną opublikowane w katalogu. Przewidziano także nagrody, z których główna wynosi 25 tysięcy złotych. Rozstrzygnięcie konkursu i ogłoszenie wyników nastąpi 15 grudnia.

Prezes olsztyńskiego oddziału SARP Sławomir Hryniewicz podkreślił, że zdaje sobie sprawę, iż "tradycji nie buduje się w ciągu pięciu czy dziesięciu lat".

Zaznaczył, że z radością przyjmuje, iż w niepamięć odchodzą te czasy, gdy posiadanie poniemieckiego domu było powodem do wstydu. "Przed wieloma laty takie domy przerabiało się, by odciąć się od tradycji i być może złych skojarzeń" - powiedział Hryniewicz.

Jak zapewniają organizatorzy konkursu, domy z warmińskimi czy mazurskimi elementami architektonicznymi wcale nie muszą być droższe od typowej zabudowy jednorodzinnej. Olsztyńska architekt i sekretarz jury konkursowego Ewa Rombalska podkreśliła, że surowy dom, czyli ściany z dachem, to tak naprawdę dopiero 25 proc. kosztów.

Według niej inwestorzy, którzy chcą, mieszając różne style, bogato ozdobić swój dom kolumienkami, wyszukanymi schodkami czy wielospadzistymi dachami, wielokrotnie podrażają koszty. Jak zapewniła, projekt domu z tradycyjnymi elementami regionalnej architektury zawsze można dostosować do potrzeb i oczekiwań inwestora.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE