Warszawa jak Dublin czy Amsterdam, dla nich Brexit to szansa

Polski rynek nieruchomości komercyjnych przyciąga dużych inwestorów instytucjonalnych - fundusze emerytalne czy ubezpieczeniowe, stawiające na dywersyfikację portfela. Sprzyja nam dobra kondycja gospodarki oraz - wyższe niż w Europie Zachodniej - stopy kapitalizacji. Ale idą zmiany.
Warszawa jak Dublin czy Amsterdam, dla nich Brexit to szansa
Warszawa/fot..arch.

Ubiegły rok był pełen niespodziewanych wydarzeń politycznych na arenie międzynarodowej, które oddziałują i będą oddziaływać na sektor nieruchomości w Polsce. Wiele działo się też na naszym rynku: podatek handlowy, bankowy, restrykcyjne zapisy nowej ustawy o obrocie ziemią rolną. Czy te wszystkie decyzje mogą skutkować osłabieniem dynamiki sprzedaży nieruchomości w Polsce? Czy ostatnie wydarzenia w świecie polityki nie popsuły nm PR-u na Zachodzie?

- Fundusze zagraniczne monitorują sytuację w Polsce, która jak dotąd nie wpłynęła negatywnie na atrakcyjność polskich nieruchomości. Warto odnotować, że zawirowania polityczne i gospodarcze zaczęły się na początku 2016 roku, a jednak na koniec roku odnotowano rekord pod względem całkowitego wolumenu na polskim rynku inwestycyjnym – komentuje Michał Wachowicz, Cushman & Wakefield.

Szereg znaków zapytania niesie ze sobą wyjście Wielkiej Brytanii ze struktur UE. To z Londynu większość instytucji finansowych zarządza swoimi operacjami, także na rynku inwestycji w nieruchomości. Eksperci twierdzą jednak, że scenariusz, w którym to Polska skorzysta na problemach zachodniej Europy wcale nie jest niemożliwy.

- Jeśli chodzi o wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej to ani Europa, ani Polska nie unikną jego negatywnych implikacji. Ważne jest jednak, by jak najbardziej wykorzystać pozytywne aspekty, jakie wynikną z Brexitu - uważa Tadeusz Kościński, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju. - Swoich szans upatrujemy przede wszystkim w zakresie przyciągania do Polski instytucji finansowych, które do tej pory wybierały Wielką Brytanię ze względu na dobre warunki podatkowe, czy korzystne zasady nadzoru finansowego – wyjaśnia.

Jeśli jednak po Brexicie firmy zarejestrowane w UK stracą dostęp do rynku europejskiego, to będą chętne do przenoszenia swoich siedzib do innych państw członkowskich. - Mając na względzie rosnący poziom umiejętności i wiedzy pracowników, Polska może stać się idealnym następcą Wielkiej Brytanii i przejąć schedę po londyńskim City – przekonuje Kościński.

Jak dodaje, już teraz Warszawę i jej rozwój doceniają zagraniczne media. New York Times sporządził listę dziewięciu miast, które mogłyby zastąpić londyńskie City. Na tej liście znalazła się także stolica Polski. Zdaniem autorów publikacji jej zaletami są m.in.: „korzystny klimat biznesowy, niskie koszty utrzymania, a także pracowici i dobrze wykształceni mieszkańcy”.

Yolande Barnes, Head of Savills World Research także uważa, że na Brexitcie zyska wiele ośrodków. Będą przyciągać różnego rodzaju instytucje biznesowe, nawet w większej liczbie niż do tej pory. Jak ekspertka ocenia pozycję Polski?

- Amsterdam, Dublin i Warszawa, miasta, które mają dobrze wykształcone kadry, same w sobie są atrakcyjne, są również atrakcyjne dla najemców ze względu na koszty zatrudnienia. To prawdopodobnie da tym ośrodkom przewagę w konkurowaniu o przyciągnięcie do nich europejskiego biznesu – podkreśla.

Oczywiście, perspektywa powstania w Warszawie centrali największych gigantów finansowych świata jest mało realna. Zupełnie inną kwestią pozostaje jednak uruchomienie centrów serwisowych bądź pojawienia się pojedynczych działów danych firm. Dobrym przykładem może być Goldman Sachs, który w ubiegłym roku wszedł na najwyższe piętra nowego wieżowca w stolicy – Warsaw Spire.

To wszystko w ramach VII edycji Property Forum 2017, zaplanowanej w dniach 25-26 września 2017 roku w Warszawie

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE