Warszawa: Rozbierany pawilon Emilia w rejestrze zabytków. Nadzór miasta nie wystarczy?

• Wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska wpisała do rejestru zabytków rozbierany właśnie pawilon Emilia.
• Decyzja została skrytykowana przez stołecznego konserwatora, ponieważ - jego zdaniem - może ona postawić pod znakiem zapytania przeniesienie pawilonu w pobliże Pałacu Kultury.
Warszawa: Rozbierany pawilon Emilia w rejestrze zabytków. Nadzór miasta nie wystarczy?
Pawilon Emilia widziany z Pałacu Kultury i Nauki (fot. Adrian Grycuk/lic. CC-BY-SA-3.0-PL/wikipedia.org)

Wojewódzka konserwator zabytków pod koniec ub. roku zdecydowała o wpisaniu budynku do rejestru zabytków. Jezierska powiedziała , że dopiero teraz dokonała wpisu, ponieważ w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego toczyło się postępowanie odwoławcze ze strony inwestora na zainicjowaną na początku ub. roku procedurę wpisu Emilii do rejestru zabytków. Finalnie resort odrzucił skargę właściciela pawilonu.

Wojewódzka konserwator zabytków podkreśliła, że wpis do rejestru zabytków nie wyklucza przeniesienia pawilonu. -Wpis do rejestru jakiegokolwiek nie wyklucza translokacji, ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oczywiście dopuszcza translokację obiektu zabytkowego w uzasadnionych przypadkach - wyjaśniła Jezierska.

Przeniesienie Emilii nie zostanie zablokowane

- Wpis powoduje to, że konserwator stołeczny będzie miał nadzór nad całym procesem translokacji, będzie mógł wydawać zgody i pozwolenia. Wpis do rejestru zabytków ma kontrolować prawidłowość demontażu i translokacji - powiedziała wojewódzka konserwator zabytków. Podkreśliła, że celem wpisu nie jest blokowanie przeniesienia Emilii.

Krasucki twierdzi, że wpis do rejestru nie jest konieczny, ponieważ miasto na mocy porozumienia z inwestorem zapewnia ochronę pawilonu. Ten argument jednak nie przekonuje Jezierskiej.

O groźbie rozbiórki pawilonu mówiło się od kilku lat, ponieważ w 2012 r. firma Griffin Real Estate za 115 mln zł kupiła spółkę Meble Emilia wraz z modernistycznym pawilonem. Inwestor już wtedy informował, że planuje w tym miejscu postawienie wieżowca. Otrzymał prawomocne pozwolenie na rozbiórkę Emilii.

Dlatego w pierwszej połowie ub. roku p.o. dyrektora Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków Michał Krasucki (wówczas zastępca stołecznego konserwatora zabytków) zaproponował, by przenieść pawilon w pobliże Pałacu Kultury i Nauki, na styku z Parkiem Świętokrzyskim. W tym miejscu przewidziany jest ogród zimowy.

Miasto zawarło porozumienie z firmą Griffin Real Estate ws. przenosin Emilii; aktualnie trwa rozbiórka pawilonu, robotnicy zabrali się m.in. za rozcinanie na fragmenty charakterystycznego falującego dachu.

Jednak wojewódzka konserwator zabytków pod koniec ub. roku zdecydowała o wpisaniu budynku do rejestru zabytków. 

Wpis do rejestru nie jest potrzebny?

Krasucki powiedział, że nie rozumie powodów decyzji Jezierskiej. "Rozumiałbym, gdyby ten wpis był jeszcze trzy miesiące temu przed rozpoczęciem demontażu (pawilonu) i gdyby obejmował całość, tzn. pawilon Emilia, pasaż i partner budynku z tyłu, bo to tworzyło pierwotny kontekst, układ urbanistyczny" - powiedział Krasucki.

Przekonywał, gdyby cały taki układ został wpisany do rejestru zabytków nie byłoby żadnych przenosin pawilonu. "Dla mnie sytuacja jest trochę zerojedynkowa - albo chronimy cały układ, cały zespół, albo nie i wtedy traktujemy pawilon jako odrębny budynek i go przenosimy" - powiedział Krasucki.

- Wpis do rejestru samego pawilonu, w dodatku już w momencie kiedy wnętrza są rozebrane, kiedy zaczynamy demontować schody, kiedy już jest w jednej czwartej zdemontowany dach, no to nie ułatwia - stwierdził Krasucki.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.