PARTNER PORTALU
  • BGK

Władze Bytomia deklarują walkę o kluczową inwestycję drogową

  • PAP/JS    18 października 2017 - 21:12
Władze Bytomia deklarują walkę o kluczową inwestycję drogową

Licząca 6,6 km Bytomska Centralna Trasa Północ-Południe (BeCeTka) miałaby domknąć miejski układ transportowy (fot. UM Bytom)

Walkę o kluczową inwestycję drogową Bytomia, uzupełniającą program rewitalizacji miasta, deklaruje miejscowy samorząd. W środę (18 października) poinformował o wygranej przez sądem ws. procedury odwoławczej po odrzuceniu wniosku o unijną dotację do tego przedsięwzięcia.




• Bytomski samorząd zaznaczył, że wyrok jest nieprawomocny.

• Zarządowi woj. śląskiego przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego w terminie 14 dni od otrzymania uzasadnienia wyroku.

• Miasto w środę podkreśliło, że budowa BeCeTki "miała mieć strategiczne znaczenie nie tylko dla Bytomia, ale całego regionu".

Licząca 6,6 km Bytomska Centralna Trasa Północ-Południe (BeCeTka) miałaby domknąć miejski układ transportowy, tworząc m.in. rodzaj zachodniej obwodnicy śródmieścia. W lutym br. samorząd województwa poinformował, że bytomska inwestycja nie dostanie unijnego dofinansowania - ze względów formalnych.

Projekt budowy BeCeTki został wstępnie oszacowany na 297,5 mln zł i zgłoszony przez miasto do pierwszego konkursu Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego dotyczącego dróg wojewódzkich - nie dostał jednak wówczas dofinansowania. Miasto zgłosiło więc projekt do kolejnego konkursu RPO pod tym kątem; jednocześnie m.in. prowadziło przetarg na wybór wykonawcy.

Jak przekazali w lutym br. urzędnicy marszałka, wobec zmian kryteriów drugiego konkursu, bytomscy samorządowcy początkowo zadeklarowali "etapowanie" tego projektu, co zostało uwzględnione w konsultowanym z Komisją Europejską wojewódzkim planie transportowym. W ostatnim dniu naboru Bytom przysłał jednak pismo, że wycofuje się z "etapowania" projektu (w tym czasie zmieniony plan był już wysłany do Brukseli). W efekcie wniosek Bytomia ws. BeCeTki - jako niezgodny z wojewódzkim planem - nie spełnił podstawowego kryterium formalnego.

W środowej informacji miasto napisało, że pierwszy wniosek na dofinansowanie w wysokości ok. 250 mln zł przeszedł pozytywną ocenę formalną i merytoryczną, jednak trafił na listę rezerwową ze względu na brak środków. Samorząd miasta wskazał też, że wniosek w drugim konkursie, w którym starano się o ok. 147 mln zł dofinansowania, otrzymał negatywną ocenę na etapie sprawdzianu formalnego.

"Z decyzją tą nie zgodził się prezydent Damian Bartyla, wystosowując protest w tej sprawie. Protest ów nie został jednak uwzględniony przez zarząd województwa śląskiego, na co władze miasta złożyły skargę do sądu administracyjnego" - napisał w środę magistrat. "Wojewódzki sąd administracyjny stwierdził, że krzywdząca dla miasta ocena kluczowego projektu została przeprowadzona z naruszeniem prawa" - poinformował.

"Z zadowoleniem przyjęliśmy informację o przychylnym naszej sprawie wyroku, tym bardziej, iż mamy poczucie, że przy ocenie projektu Becetki potraktowano nas wysoce niesprawiedliwie" - skomentował, cytowany w informacji, prezydent Bartyla. "Czekamy teraz na uzasadnienie wyroku i będziemy podejmować dalsze kroki i zabiegać o to, by ta kluczowa inwestycja ruszyła" - dodał.

Bytomski samorząd zaznaczył, że wyrok jest nieprawomocny. Zarządowi woj. śląskiego przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego w terminie 14 dni od otrzymania uzasadnienia wyroku.

Miasto w środę podkreśliło, że budowa BeCeTki "miała mieć strategiczne znaczenie nie tylko dla Bytomia, ale całego regionu" - znacznie ułatwiłaby życie kierowcom i wpłynęła na poprawę atrakcyjności m.in. bytomskich terenów inwestycyjnych. Trasa miała łączyć ulice Strzelców Bytomskich, Olimpijską, Wrocławską, Składową, Zabrzańską i Łagiewnicką. Miała też skomunikować plac Wolskiego (przy dworcu kolejowym, mieści się tam dworzec autobusowy) i zmniejszyć ruch w centrum miasta.







KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.