Władze Gdańska pozwolą na wyburzenie wszystkiego na terenie byłej stoczni?

Na terenie po Stoczni Gdańskiej dochodzi do nieplanowego i bezrefleksyjnego wyburzania historycznych budynków – uważają przedstawiciele inicjatywy społecznej "Dźwignij Gdańsk". – Próba zachowania tego terenu w dzisiejszym stanie jest absurdalna – odpowiadają władze miasta.
Władze Gdańska pozwolą na wyburzenie wszystkiego na terenie byłej stoczni?

W miejscu, gdzie funkcjonowała Stocznia Gdańska, ma powstać nowoczesna dzielnica Młode Miasto. Inwestor już wziął się do roboty. Z krajobrazu dawnej stoczni w Gdańsku znikają kolejne historyczne budynki. Wcześniej wyburzono m.in. Wzorcownię i Willę Dyrektora, wkrótce znikną hala 88A i 59A. Prywatny właściciel gruntów uważa, że nie mają one zabytkowej wartości, władze miasta twierdzą, że robią wszystko, by chronić obiekty o wartości historycznej.

Na rozbiórkę budynków postoczniowych nie zgadzają się członkowie inicjatywy społecznej "Dźwignij Gdańsk – Nie dla burzenia Stoczni Gdańskiej". Protestują wobec ich zdaniem nieplanowego i bezrefleksyjnego wyburzania budynków w tym historycznym miejscu.

Czytaj też: Stoczni Gdańsk pozostały dni?

– Chcemy uświadomić społeczeństwu, jak istotne są te obiekty postoczniowe, bo niewiele osób ma świadomość ich wagi historycznej dla Gdańska. Tych budynków zostało bardzo niewiele, mniej niż 50 proc. substancji byłej stoczni, nie wszystkie mają wartość samą w sobie, ale w całości komponują się w bardzo interesującą historię – wyjaśnia Janusz Chilicki z "Dźwignij Gdańsk". – Chcemy, by władze Gdańska miały pomysł, które budynki zachować i jak to zrobić. Dotychczas jest to poddane niewidzianej ręce rynku.

Zdaniem przedstawicieli "Dźwignij Gdańsk" jest to nie do przyjęcia, ponieważ dzielnica ta jest perełką. To najbardziej atrakcyjny teren położony w bezpośredniej bliskości morza. Dodają, że przyszła dzielnica powinna tworzyć bulwar dostępny dla wszystkich. Warto uczyć się przy tym ze smutnych doświadczeń gdańskich, choćby z Nowej Motławy, gdzie powszechnego dostępu do morza nie ma, bo ustawione są płoty dochodzące aż do linii brzegowej.

Janusz Chilicki uważa, że władze miasta popełniły błąd uchwalając nieprzemyślany miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, pozwalający w istocie na budowanie i wyburzenie wszystkiego w tym miejscu. Budynki nie mają określonej np. maksymalnej wysokości.

– Chcemy zmiany tego planu, bo teraz gmina nie ma nad niczym kontroli – twierdzi Chilicki.

Antoni Pawlak, rzecznik prasowy prezydenta Gdańska, broni planu zagospodarowania, uważając, że jest właściwy, zgodnie z prawem nie mógłby być uchwalony bez akceptacji wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Jak twierdzi Chilicki, w planach zagospodarowania przestrzennego Młodego Miasta projektowane jest olbrzymie centrum handlowe.

– Nie mam o tym pojęcia, bo nie są to tereny miejskie. Tam jest projektowane jakieś centrum w miejscu, gdzie była kiedyś stołówka stoczni, ale co do jego gabarytów nie mam zielonego pojęcia, bo nie jestem inwestorem – wyjaśnia Antoni Pawlak.

Zdaniem przedstawicieli „Dźwignijmy Gdańsk" struktura własności terenów postoczniowych jest dość skomplikowana, ale nie jest tak, że miasto nie ma tam żadnego wpływu. Zdaniem Chilickiego jest kilku prywatnych inwestorów, w części działek udziały ma Skarb Państwa, do gminy należy około 15 hektarów, to m.in. tereny pod planowaną ulicą Nową Wałowej oraz drogami dojazdowymi.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do JodekMordka: aleś ty głupi Jodku oszołomie

coni, 2014-07-15 13:18:50 odpowiedz

"Rzecznik prezydenta Gdańska uważa, że próba zachowania tego terenu w dzisiejszym stanie jest absurdalna. Jego zdaniem mamy do wyboru, albo skansen, albo rozwijające się miasto." Panie rzeczniku: Nie chodzi o to żeby robić skansen albo megamiasto. Ze skrajnosci w skrajność nie ma co popad...ać. Chodzi o zrównoważony rozwój. O nową dzielnicę ale z poszanowaniem zastanej tkanki - rewitalizację > rewaloryzacje > adaptacje zastanej tkanki etc. Owszem teraz teren wygląda źle, ale wynika to z otoczenia budynków i braku ich zagospodarowania. Same budynki są subsancją do adaptacji i posiadają bardzo duży potencjał zwłaszcza dla dzielnicy stoczniowej/portowej jaką powinno być Młode Miasto. Nowoczesne budynki można postawić gdziekolwiek, a ceglanych z przęłomu wieków które świadczą o świetności stoczni w tym miejscu nam już nie przybywa. rozwiń

T, 2014-07-15 09:43:39 odpowiedz

I tak przechodzi Do nicości, Kolebka szumnej S O L I D A R N O Ś C I .

Eterno Vagabundo, 2014-07-15 06:52:40 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE