PARTNER PORTALU
  • BGK

Władze Olsztyna zwalniają ruch w Śródmieściu

  • bad/PAP    12 września 2015 - 12:23
Władze Olsztyna zwalniają ruch w Śródmieściu

W centrum Olsztyna będzie obowiązywać ograniczenie prędkości do 30 km na godzinę. Fot olsztyn.com.pl

Władze Olsztyna chcą wprowadzić dla kierowców ograniczenia prędkości do 30 kilometrów na godzinę. Takie rozwiązanie ma "uspokoić" ruch samochodowy w Śródmieściu i poprawić płynność jazdy w centrum miasta.




Na razie ruch samochodów w śródmieściu Olsztyna jest mocno utrudniony, ponieważ trwa budowa od podstaw linii tramwajowych. Niektóre ulice są całkowicie lub częściowo wyłączone z ruchu na czas budowy, na innych ruch jest zmieniony i ograniczony.

Jak zapewniają władze Olsztyna, pod koniec roku zakończy się budowa linii tramwajowych i ruch samochodów zostanie przywrócony. Jednak nie będzie się odbywał w ten sam sposób jak przed inwestycją tramwajową, bowiem planuje się wprowadzenie w centrum strefy, gdzie będzie obowiązywać ograniczenie prędkości do 30 km na godzinę.

Modernizacja transportu zbiorowego w Olsztynie

Patryk Pulikowski z Biura Komunikacji i Dialogu Obywatelskiego Urzędu miasta w Olsztynie poinformował, że w tej chwili nie ma jeszcze decyzji w sprawie obszaru, jaki będzie objęty strefą Tempo 30. "Ciągle pracujemy nad rozwiązaniem, aby było kompletne. Powinniśmy mieć całą wiedzę i propozycję wraz z końcem realizacji projektu związanego z modernizacją transportu zbiorowego w Olsztynie" - podkreślił.

Dodał, że intencją wprowadzenia takiej strefy jest zadbanie w Śródmieściu o wszystkich uczestników ruchu. "Chcemy zwrócić mieszkańcom centralne obszary miasta, dlatego powstają szersze chodniki, chcemy ułatwić przejazd rowerzystom, dlatego powstają ścieżki, a także dodatkowe pasy, a nawet planowane są specjalne śluzy dla rowerzystów, w których będą mogli zająć dogodną pozycję do dalszej jazdy" - podkreślił Pulikowski.

Zaznaczył, że spowolnienie ruchu nie jest olsztyńskim rewolucyjnym pomysłem. "Wdrażamy rozwiązania, które z powodzeniem funkcjonują w krajach Europy Zachodniej, a także w coraz większej liczbie polskich miast. Wbrew pozorom - takie rozwiązanie może wpłynąć na upłynnienie ruchu, choćby dlatego, że zniknie część sygnalizacji świetlnych, które do tej pory zatrzymywały kierowców" - dodał.

Budowa tras tramwajowych jest częścią dużego projektu usprawnienia komunikacji miejskiej w Olsztynie. Jego wartość według Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju to 497 mln zł, z czego unijne dofinansowanie wyniesie 350 mln zł.

Te obecnie budowane trasy połączą najbardziej odległe dzielnice miasta, Jaroty, Pieczewo i Nagórki z centrum miasta oraz dworcem kolejowym oraz miasteczkiem studenckim i Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim w Kortowie. Od linii głównej w śródmieściu odchodzić będą dwie krótsze trasy: do kampusu studenckiego w Kortowie i do starówki.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (1)

  • obiektywny, 2016-03-03 15:56:08

    Miasta zwalniają do 30 km a tym samym emitują więcej spalin w atmosferę i spalają więcej paliwa i to jest fakt dla tych co chcą myśleć logicznie .Mnie na kursie uczono ,że jadąc samochodem wolniej na niższym biegu i często zatrzymując się i ruszając spalam więcej paliwa i emituję więcej spalin w... atmosferę . Tylko jak to wytłumaczyć skoro odpowiedzialni za blokowanie i spowalnianie ruchu nie widzą tego faktu i tej przyczyny . Światła sygnalizacji ulicznej są ustawione na blokujące i opóźniające ,że jeździ się od światła czerwonego do światła czerwonego niekiedy co 100 metrów zatrzymując się i ruszając .Na odcinku 1 km w niektórych miejscach naliczyłem 10 sygnalizatorów ulicznych i z reguły nie ma płynności jazdy lub jest rachityczna . Infrastruktura rowerowa tzn. pasy , drogi rowerwowe ścieżki są bardziej agresywne i są utrudniające czy przeszkadzające dla samoochodów w płynnej jeździe czy spowalniając ruch tak , że wizualnie rowerem jedziesz szybciej od samochodów .Na chodniku tworzy się pas rowerowy który musi spełniać normę szerokości natomiast dla pieszych zostawia się skrawek chodnika i zmusza przy omijaniu innego pieszego do wtargnięcia na pas dla rowerów . Lobby rowerowe i oficer rowerowy" szantażują" urzędników i magistraty ekologią i bezpieczeństwem ,więc nie wnioskują tylko żądają zmian nie licząc się z innymi użytkownikami drogi czy chodnika . Urzędnicy informują medialnie kierowców jak słyszałem w radiu ,że spowalnienie ruchu tzw. Tempo 30 - to dla nich będzie lepiej a nawet ,że szybciej dojadą .Tylko kumu wciskają taki kit skoro ktoś kto logicznie myśli i obiektywnie stwierdza ,że jest odwrotnie i coraz wolniej i gorzej w tym dyskryminacja kierowców .Wszelkie utrudnienia jazdy ,zakazy , ograniczenia ,zwalniacze ,wysepki na jezdni , zawężanie pasów jezdni do granic absurdu - mają na celu uprzykrzanie jazdy samochodem i zmuszanie do jazdy rowerem czy komunikacją .Jest bezpieczniej jadąc z średnią prędkością koduktu pogrzebowego ale więcej zachoruje lub umrze od chorób związanych ze zwiększoną emisją spalin w wyniku powszechnego i dużego spowalniania i utrudniania ruchu . Uprzykrzanie jazdy nie jest skuteczne bo ilość samochodów zwiększa się a na kryzys ekonomiczny czy paliwowy nie zanosi się . Ludzie mają do tego prawo jeździć czym chą i zmuszać ich zamiast jechać przejdź się lub rower jest dyskusyjne . W wywiadzie radiowym takie cele i zadania restrykcyjne jak wyżej wymienione w ruchu smochodowym były omawiane przez urzędnika łącznie z tworzącymi się korkami w mieście w wyniku specjalnego działania decydentów . Rower jest dobry a samochód jest zły tak przedstawiają sympatycy pedałowania i przeciwnicy motoryzacji ,więc przy aplauzie mediów nietrudno znaleźć tych co źle będą wypowiadać się na zmotoryzowanych jako złych i niebezpiecznych. Dlatego min. gawiedź domaga się więcej restrykcji dla zmotoryzowanych z zakazem ruchu w centrach miast a najlepiej wygonić ich z miast . Nie sądzę aby zmotoryzowani domagali się restrykcji dla siebie ,więc kto domaga się wiadomo dla kumatych i bezstronnych . Infrastruktura rowerowa ,stojaki ,pasy dla rowerów zabierają miejsca parkingowe ,więc parkowanie jest problemem dla kierowcy pozostawionym samym sobie .Straż miejska zapowiedziała akcję parkowanie i wypisuje sporo mandatów za parkowanie na trawnikach i w innych miejscach .Wniosek - spowalnianie ruchu ,wyciszanie nie jest działaniem proekologicznym na który inicjatywa rowerowa powołuje się szczególnie gdy w miastach tworzy się smog a spaliny mają w tym swój udział .Powinno powołać się oficera zmotoryzowanych aby mógł wylać kubeł zimniej wody na rozgrzane głowy pełne fantazji ,pomysłów ,działań stronniczych i absurdów za wszelka cenę i przeciwdziałać głupocie urzędników lub importowi głupoty .  rozwiń