Wyciąg narciarski w Rzykach do rozbiórki

Właściciel ośrodka Czarny Groń w Rzykach musi rozebrać wyciąg narciarski krzesełkowy - zadecydował Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Wadowicach. Decyzja jest nieprawomocna, a przedstawiciele ośrodka zapowiadają już odwołanie.
Wyciąg narciarski w Rzykach do rozbiórki
fot.pixabay.com

Inspektor z Wadowic oprócz rozbiórki wyciągu nakazał ośrodkowi także przywrócić otoczenie do stanu sprzed budowy. Oznacza to odtworzenie łąk i częściowe zadrzewienie. "To pierwsza taka sytuacja w Polsce" - podkreślił Radosław Ślusarczyk, prezes ekologicznego stowarzyszenia Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, które protestowało przeciw budowie wyciągu w obecnym kształcie.

W uzasadnieniu decyzji inspektor zwrócił uwagę, że właściciel ośrodka nie posiada ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę, a roboty zostały wykonane bez nadzoru osób posiadających uprawnienia. Oznacza to, że doszło do samowoli budowlanej. Nadzór budowlany zwrócił zarazem uwagę, że nie zostały spełnione warunki umożliwiające zastosowania procedury legalizacji inwestycji. Brakowało bowiem oceny oddziaływania inwestycji na środowisko.

Czytaj też: Nowoczesne wyciągi narciarskie pod Tatrami

"Na Czarnym Groniu od początku jawnie lekceważono prawo. Niezależne sądy i organy administracji państwowej potwierdziły, że nie ma miejsca na działanie metodą faktów dokonanych. Jeśli ktoś winny jest rozbiórki wyciągu i stagnacji ośrodka narciarskiego na Czarnym Groniu, to jest nim właśnie inwestor" - skomentował Ślusarczyk.

Ekolog dodał, że decyzja nadzoru budowlanego to wielki sukces dla przyrody Beskidu Małego. "Nielegalny wyciąg wybudowano na terenie Parku Krajobrazowego Beskidu Małego, w bezpośrednim sąsiedztwie jednego z najstarszych w Polsce rezerwatów przyrody Madohora. () Według niezależnych ekspertów ośrodek narciarski negatywnie oddziałuje na populację wilka" - powiedział Ślusarczyk.

Szef ośrodka Tomasz Andrejko w wypowiedzi udzielonej regionalnemu portalowi mamnewsa.pl uznał, że "decyzja nadzoru budowlanego nie ma szansy się utrzymać" i "żadnej rozbiórki nie będzie". "Decyzja nie jest prawomocna, będziemy się odwoływać" - skomentował.

Wyciąg został wybudowany kilka lat temu. Obecny werdykt zapadł po trwającej blisko pięć lat batalii. Ślusarczyk przypomniał, że decyzja o rozbiórce wyciągu jest pierwszą z trzech spraw tego typu, które dotyczą Czarnego Gronia. Ekolodzy domagają się też rozbiórki infrastruktury do naśnieżania i oświetlenia stoku.

Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot powstała na przełomie lat 80. i 90. Jej celem są zachowanie, ochranianie i odtwarzanie środowiska naturalnego, a także propagowanie i poszerzanie wiedzy o funkcjonowaniu środowiska naturalnego, w tym istniejących i potencjalnych zagrożeniach i mechanizmach jego degradacji. Działacze zajmują się też proekologiczną działalnością edukacyjną.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

"o prawa kozic do trawy?". A prawo obywateli do przestrzegania prawa w ich kraju? A prawo określające, że Ten bogatszy nie może robić sobie co mu się tam spodoba bez konsekwencji? Dlaczego osoba komentująca nie zauważa, że to też mogą dla wielu być ważne prawa? zacytujmy znowu: ",to j...uż prosze sobie odpowiedzieć samemu." rozwiń

Caladan Brood, 2014-12-08 13:43:44 odpowiedz

Inwestor zniszczył przyrodę i złamał prawo a teraz ponosi tego konsekwencje. Dziękuję ekologom za trwanie na posterunku i obronę bezcennej przyrody Beskidu Małego przed dewastacją. Oraz za przypominanie nam, że Polska to jednak państwo prawa, gdzie obywatele są równi niezależnie od tego, ile mają pi...eniędzy. rozwiń

Galucidium, 2014-12-08 13:17:58 odpowiedz

Skoro jest tak Pan i Pani zatroskany ekologią to dlaczego nie waczycie w Alpach o prawa kozic do trawy?Jeżeli chodzi o Rzyki to widać jak na dłoni ,że nie problemem jest wyciąg.Wyciąg jest pretekstem ,do czego?,to już prosze sobie odpowiedzieć samemu.

janusz, 2014-12-06 19:54:00 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE