Wydano decyzję środowiskową ws. lotniska, którego ma nie być

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku wydała w środę decyzję środowiskową dla podlaskiego lotniska regionalnego w Topolanach w gminie Michałowo. Decyzję wydano, mimo że władze województwa ogłosiły, iż rezygnują z budowy tego portu.
Wydano decyzję środowiskową ws. lotniska, którego ma nie być
Wydana decyzja środowiskowa dotyczy budowy lotniska w gminie Michałowo w okolicach wsi Topolany, Potoka i Tylwica - ok. 28 km od Białegostoku i blisko 30 km od granicy z Białorusią. Na obszarze ok. 314 ha mogłaby tam powstać droga i pas startowy o długości 2450 metrów, płyta do zawracania samolotów, płyta postojowa dla samolotów, a także terminal pasażerski, budynek administracyjny i parking.

RDOŚ poinformowała, że wydaną decyzję można wykorzystać do złożenia wniosku o pozwolenie na budowę lotniska w ciągu czterech lat, ale okres ten może być o dwa lata dłuższy, jeśli inwestycja miałaby być realizowana etapami.

Marszałek Jarosław Dworzański ogłosił pod koniec stycznia, że polecił wykreślenie lotniska regionalnego z listy projektów, które miały być dofinansowane z unijnego Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego na lata 2014-2020. Oznacza to, że lotnisko nie powstanie, bo nie ma innych źródeł finansowania tej inwestycji. Rezygnacja nie podobała się opozycji w sejmiku województwa.

Rezygnację marszałek argumentował tym, że sytuacja ekonomiczna wielu lotnisk w Europie jest bardzo trudna, a analizy wskazują, że podlaskie lotnisko przez wiele lat nie byłoby rentowne. Podkreślał też, że do 2020 roku ma być gotowe połączenie Białegostoku drogą ekspresową z Warszawą, dlatego budowa lotniska przestaje mieć uzasadnienie. Lokalizacja nie podobała się też przedsiębiorcom, którzy opowiadali się za mniejszym lotniskiem w Białymstoku - na Krywlanach. Władze województwa brały też pod uwagę zalecenia Komisji Europejskiej oraz Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju o tym, że w nowej perspektywie finansowej UE nie będzie przeznaczać środków na nowe lotniska.

Mimo to, marszałek nie wycofał z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska wniosku o wydanie decyzji środowiskowej dla lotniska w Topolanach. Decyzja jest dokumentem potrzebnym do ubiegania się o pozwolenie na budowę. Już wcześniej Dworzański pytany przez PAP, czy wycofa ten wniosek, skoro lotnisko ma nie powstać, mówił, że procedura w RDOŚ zostanie dokończona w oparciu o wcześniejsze ustalenia z Komisją Europejską. Po tym, gdy nie udało się zbudować lotniska w pierwotnej lokalizacji w Sanikach w gminie Tykocin, KE dała władzom samorządowym województwa podlaskiego zgodę na kontynuowanie prac nad lotniskiem.

W środę marszałek Dworzański powiedział dziennikarzom, że wydana decyzja środowiskowa jest zgodna z zamówieniem, jakie w tej sprawie składał do RDOŚ urząd marszałkowski.

"Nie jest to nic, czego żeśmy się nie spodziewali" - mówił marszałek.

Wyjaśnił, że procedura musiała być kontynuowana, by samorząd województwa mógł za te prace otrzymać zwrot unijnych pieniędzy. W grę wchodzi m.in. ponad 1 mln zł, które urząd marszałkowski zapłacił za przygotowanie raportu oddziaływania na środowisko, który był potrzebny do wydania decyzji środowiskowej. Projekt budowy lotniska kończy się "przynajmniej w tym momencie" - mówił marszałek, na etapie uzyskania decyzji środowiskowej, bo do budowy nie dojdzie. Marszałek podkreślił, że skoro decyzja środowiskowa będzie ważna przez cztery lata, to jeżeli ktoś będzie ją chciał w przyszłości wykorzystać, będzie mógł to zrobić.

Rzeczniczka RDOŚ w Białymstoku Małgorzata Wnuk powiedziała PAP, że wydanie decyzji środowiskowej dla lokalizacji lotniska w Topolanach nie kończy procedury. Od tej decyzji można się bowiem odwoływać do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Zaznaczyła, że nie spodziewa się jednak, by takie odwołania były, bo niewiele osób interesowało się tym nawet na etapie konsultacji społecznych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Poszaleli z tymi lotniskami. Małe i duże miasta pozbawiona jakiegokolwiek przemysłu, o największym bezrobociu planują budowę lotniska. Mało tego w niektórych miastach nie ma lotniska a już są obsadzone etaty przy obsłudze lotniska - przykładem Radom. Paranoja. Nie mamy gór, to usypmy - to by było b...ardziej wykonalne niż aerodromy. rozwiń

pilot1, 2014-03-05 16:02:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE