Za ok. 4 miesiące tunel pod Martwą Wisłą może być gotowy

Główne prace budowlane przy tunelu pod Martwą Wisłą w Gdańsku zostaną zakończone do końca grudnia, a do 21 kwietnia 2016 r. wykonawca ma uzyskać pozwolenie na eksploatację tunelu - podała w poniedziałek 21 grudnia spółka Gdańskie Inwestycje Komunalne.
Za ok. 4 miesiące tunel pod Martwą Wisłą może być gotowy
Do 21 kwietnia 2016 r. wykonawca ma uzyskać pozwolenie na eksploatację tunelu (fot. Tadeusz Rudzki/wikipedia/CC BY-SA 4.0)

W poniedziałek podczas konferencji prasowej w tunelu pod Martwą Wisłą Ryszard Trykosko, prezes Gdańskich Inwestycji Komunalnych (GIK - miejska spółka nadzorująca inwestycję) wyjaśnił dziennikarzom, że "formalnie generalny wykonawca (hiszpańska firma OHL) ma czas do 21 kwietnia na uzyskanie pozwolenia na użytkowanie". Tłumaczył, że następnie tunel zostanie przekazany do Zarządu Dróg i Zieleni, który będzie operował obiektem. "To ZDiZ zdecyduje, w którym dniu dopuści ruch w tunelu, ale - jak ocenił - powinno to nastąpić niezwłocznie po otrzymaniu pozwolenia na użytkowanie" - dodał.

Rzeczniczka GIK, Magdalena Skorupko-Kaczmarek podała, że główne prace budowlane zostaną zakończone do końca grudnia, a w przyszłym roku wszystkie instalacje będą musiały być odebrane i otrzymać pozwolenie na eksploatację.

Bezpieczeństwo w tunelu mają zapewniać systemy m.in. przeciwpożarowe, oddymiania, napowietrzania, odwadniania i zarządzania ruchem oraz kamery monitoringu. Zamontowane są też czujniki dymu i ruchu. Tunel jest odwadniany przez dwie stacje pomp znajdujące się po obu stronach tunelu.

Trykosko przyznał, że w tego typu obiektach największym problem jest kwestia oddymiania. Będą do tego wykorzystywane zamontowane pod sufitem tunelu ogromne wentylatory strumieniowe. Tunelem będą mogły się poruszać pojazdy o dużej ładowności, także z ładunkami niebezpiecznymi; nie będą mogli natomiast korzystać z niego piesi i rowerzyści. "W przypadku pojawienia się pieszego, rowerzysty czy zatrzymania się pojazdu będzie uruchomiony alarm" - podała Skorupko-Kaczmarek.

Inżynier kontraktu Piotr Czech z GIK powiedział dziennikarzom, że do wykonania pozostało jeszcze "okablowanie, podłączenie urządzeń, testy i odbiory”. Przyznał, że najtrudniejsze było drążenie siedmiu poprzecznych przejść bezpieczeństwa łączących obie nitki tunelu, które umożliwią ewakuację kierowców z jednej nitki do drugiej np. w przypadku awarii czy pożaru. „To zajęło nam ponad rok, czyli mniej więcej tyle, ile trwało wydrążenie obu nitek tunelu” – wyjaśnił. Przejście poprzeczne ma wymiary ok. 2,5 na 3 metry i długość ok. 12-13 metrów. Tunel ma średnicę wewnętrzną 11 metrów, a długość ponad 1 kilometr.

Pierwotnie zakończenie budowy tunelu planowano na październik 2014 roku. Na przedłużenie realizacji inwestycji wpływ miało też ogłoszenie upadłości trzech polskich firm, które wygrały przetarg na budowę, m.in. Hydrobudowy Polska.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz podał, że koszt budowy tunelu to 889 mln zł, czyli - jak podkreślił - "dokładnie tyle, ile wynosiła cena podana w przetargu". W 85 proc. inwestycja jest dofinansowana z funduszy UE.

Ocenił, że oddanie przeprawy do użytku spowoduje zmianę zachowań części kierowców. "Na pewno jadący w kierunku Warszawy, Elbląga, będą skracać drogę i pojadą tunelem pod Martwą Wisłą, też pracujący w Lotosie będą mogli sobie skrócić drogę" - tłumaczy. Liczy na to, że "w niektórych częściach miasta +będzie luźniej+, bo trzeba zakładać, że kierowcy są racjonalni i szukają najbardziej dogodnego przejazdu, a tunel im na to pozwoli”. Podkreślił, że przeprawa ma ogromne znaczenie dla rozwoju działalności związanych z portem.

Tunel pod Martwą Wisłą o całkowitej długości 1377,5 metra złożony jest z dwóch równoległych wydrążonych dróg. W każdej z nitek tunelu powstała jezdnia z dwoma pasami ruchu i poboczem.

Przeprawa stanowi czwarty, ostatni odcinek Trasy Słowackiego - jednej z głównych arterii w mieście. Trasa łączy port lotniczy z portem morskim oraz z obwodnicami Gdańska i autostradą A1.

Tunel pod Martwą Wisłą jest pierwszym wykonanym w Polsce pod wodą metodą TBM (Tunnel Boring Machine), czyli za pomocą gigantycznego "kreta". Maszyna, nazwana w Gdańsku "Damroka", o długości ok. 90 metrów oraz o średnicy 12 metrów, należy do największych tego typu urządzeń na świecie. W najgłębszym miejscu tunel znajduje się ok. 35 metrów pod lustrem wody Martwej Wisły.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

No proszę, taki drobiazg, aale otwacie w przysząym roku i PiS nie omieszka kryczećm że to ich zasługa. PO zrobiło tyle, że można go porównać do Kazimierza wielkiego, ktąry pozostawił po sobie Polskę murowaną

wdzivny, 2015-12-22 11:49:22 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE