PARTNER PORTALU
  • BGK

Za poślizg na Narodowym zapłacą podatnicy

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna    26 maja 2011 - 06:50
Za poślizg na Narodowym zapłacą podatnicy

Przesunięcie terminu otwarcia Stadionu Narodowego nawet o 10 miesięcy wiąże się nie tylko z kompromitacją, lecz także ze stratami finansowymi.




Nieoficjalnie wiadomo, że konsorcjum wykonawców prowadzi gorączkowe rozmowy z inwestorem, czyli Narodowym Centrum Sportu o tym, kto ponosi winę za spóźnienie – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Czytaj też: Wielki poślizg na budowie Narodowego

Minister sportu Adam Giersz ujawnił, że zgodnie z umową tylko 30-dniowe spóźnienie to kara w wysokości 100 mln zł. Oczekuje, że wykonawca zrealizuje kontrakt zgodnie z ceną, terminem i przy zachowaniu odpowiedniej jakości.

W najgorszym wariancie spór przeniesie się na salę sądową. Przesunięcie terminu otwarcia stadionu oznacza straty dla publicznej spółki. Oddala się moment, w którym stadion miał zacząć zarabiać.

Największe problemy są z projektami instalacji sanitarnych, energetycznych, teleinformatycznych i przeciwpożarowych. Według wykonawcy zmian w projekcie było 8,5 tysiąca– podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • jkjkl, 2011-05-26 15:38:36

    kto chce euro niech płaci za te molocgy Chore powiazania z pzpn jak chce pływac w basenie to go musze wybudowac sam a pozniej go utrzymywac kto to bedzie robił?
  • Emeryt, 2011-05-26 11:10:45

    Jurkiewicz, masz rację. Mnie też cholera bierze na te głupoty i marnotrawstwo "elit" rządzących wszelkiej opcji. Jesteśmy bezradni. Wodzowie partii już kończą wybory posłów w tej ku..wskiej ordynacji wyborczeji, której celem jest utrzymanie przy władzy cwaniaczków i niedouczków, a nie dobr...o Narodu.  rozwiń
  • Edward, 2011-05-26 08:50:07

    words, words -karawana idzie dalej-żaby miały racje a bocian kolacje itd itd .....