Zabytkowa winiarnia w Lublinie odrestaurowana

Dawną winiarnię ozdobioną XVI-wiecznymi polichromiami można będzie niebawem oglądać w odrestaurowanej Piwnicy pod Fortuną w Lublinie. W Piwnicy urządzono też dziewięć innych sal tematycznych wyposażonych w multimedialne prezentacje historii miasta.
Zabytkowa winiarnia w Lublinie odrestaurowana

Piwnica pod Fortuną znajduje się w zabytkowej kamienicy przy Rynku na Starym Mieście w Lublinie. Kamienica ta w XV i XVI wieku należała do rodziny Lubomelskich.

Czytaj też:  Wino sposobem na inwestorów i turystów

"To jedna z najstarszych kamienic lubelskich. Malowidła, jakie się zachowały w jej wnętrzach, świadczą o wysokiej klasy mecenacie rodziny Lubomelskich" - podkreśla miejski konserwator zabytków w Lublinie Hubert Mącik.

W piwnicy budynku urządzono winiarnię, ale, jak zaznaczył Mącik, badania archeologiczne wskazują, że w czasach, gdy winiarnię zakładano, była to nie piwnica tylko parter kamienicy.

Winiarnia ma kształt prostokąta, wewnątrz znajduje się kominek z półokrągłym okapem a w ścianie północnej wnęka. Ściany i strop pomieszczenia ozdobione są malowidłami pochodzącymi z XVI w.

"Odnoszą się one do pewnego programu, idei epikurejskiej, do renesansowego sposobu patrzenia na świat, ale także do uciech związanych z kielichem" - powiedział Mącik.

Malowidło na sklepieniu winiarni przedstawia rzymską boginię losu Fortunę (od której prawdopodobnie pochodzi nazwa Piwnicy) stojącą na kuli w muszli płynącej po falach.

Na ścianach jest osiem obrazów przedstawiających różne sceny, symbole i postaci charakterystyczne dla filozofii i idei renesansu m.in. "Wenus i Psyche", "Demokryt i Heraklit", "Drzewo szczęścia", "Władza pieniądza", "Triumf miłości". Przy obrazach są umieszczone cytaty z Horacego, Wergiliusza oraz napisy w języku łacińskim lub niemieckim.

Na okapie kominka malowidło przedstawia małpę trzymającą lustro, w którym odbija się inna małpia głowa.

Autor polichromii jest nieznany. Ich fundatorem był Erazm Lubomelski, który odziedziczył kamienicę w 1573 r. po swojej siostrze Urszuli.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.