Zamiast lotniska będą drogi

Opóźniają się przygotowania do budowy lotniska w Podlaskiem. Wciąż nie wiadomo kiedy i gdzie powstanie, mimo że władze województwa z planów budowy nie rezygnują.
Zamiast lotniska będą drogi

Pieniądze przeznaczone na lotnisko są więc przeznaczane na drogi, by nie przepadły dotacje z UE. Lotnisko ma być kluczową inwestycją w regionie, zrealizowaną dzięki unijnym pieniądzom z Regionalnego Programu Operacyjnego (RPO) Województwa Podlaskiego. Ma kosztować około 493 mln zł. W RPO zapisano na ten cel ok. 350 mln zł.

Czytaj też: 505 mln zł ma kosztować podlaskie lotnisko

Aby unijne dotacje nie przepadły, inwestycja powinna być zrealizowana do 2015 r. Jednak w 2011 r. władze województwa przyznały, że dotrzymanie tego terminu jest niemożliwe. Jednocześnie podtrzymały konieczność budowy portu lotniczego. Marszałek województwa Jarosław Dworzański wielokrotnie (zabierz głos/oceń marszałka województwa) zapewniał, że nie ma mowy o rezygnacji z inwestycji.

Prace się opóźniają. Po protestach ekologów – na początku 2011 r. – Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uchyliła decyzję środowiskową dla lotniska, wydaną przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Białymstoku. Zdaniem GDOŚ w raporcie przygotowanym przez konsorcjum Arup-Ekoton nie było analiz dotyczących oddziaływania lotniska na obszary Natura 2000, co narusza unijną Dyrektywę Siedliskową (w sąsiedztwie planowanej inwestycji jest kilka obszarów Natura 2000).

Władze regionu zarzucają konsorcjum nienależyte wykonanie umowy i chcą zwrotu ponad 1,9 mln zł, jakie wydały na opracowanie tego raportu. W styczniu 2012 r. sąd w Białymstoku zajmie się pozwem o odszkodowanie skierowanym przez władze województwa przeciw Arup-Ekoton.

Nowy raport środowiskowy ma powstać w 2012 r. Za 971,7 tys. zł przygotowuje go firma Transprojekt Gdański. Jak powiedział w piątek PAP dyrektor departamentu polityki regionalnej w Podlaskim Urzędzie Marszałkowskim w Białymstoku Wiesław Kamieński, dokument powinien być gotowy w listopadzie 2012 r. Raport jest niezbędny do uzyskania decyzji środowiskowej, określającej wszystkie uwarunkowania danej inwestycji. Bez tej decyzji nie można otrzymać pozwolenia na budowę.

Władze województwa chciały budować lotnisko w gminie Tykocin w okolicach wsi Saniki, między dwoma parkami narodowymi: Biebrzańskim i Narwiańskim. Na taką lokalizację składały do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku (zabierz głos/oceń prezydenta) wniosek o wydanie decyzji środowiskowej. Jako najlepszą – z siedmiu rozważanych lokalizacji – wskazał ją raport oddziaływania na środowisko, który wykonało konsorcjum firm Arup i Ekoton.

Nowy raport oddziaływania na środowisko jest opracowywany dla trzech lokalizacji: w Sanikach (gmina Tykocin), Topolanach (gmina Michałowo) oraz Kowalowcach (gmina Zabłudów). Te lokalizacje w przeprowadzanych wcześniej analizach były oceniane na kolejnych miejscach po Sanikach.

Aby środki przeznaczone w RPO na lata 2007-2013 na lotnisko nie przepadły, za zgodą Komisji Europejskiej zostały przeznaczone na modernizacje dróg wojewódzkich. Dotychczas rozdysponowano 318 mln zł na pięć inwestycji.

W budżecie województwa na 2012 r. na dokumentację związaną z przeciągającymi się przygotowaniami do budowy lotniska zarezerwowano 1,5 mln zł.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE