Zastąpić klepiska pięknymi obiektami sportowymi

Minister sportu Andrzej Biernat podkreślił, że celem programu "Nasz Orlik" jest zapewnienie, by zajęcia odbywające się na tych boiskach prowadzone były w sposób ciekawy i profesjonalny. Projekt skupia się na promocji obiektów i dostarczaniu wiedzy animatorom.
Zastąpić klepiska pięknymi obiektami sportowymi

Uruchomiony 1 września "Nasz Orlik" jest bezpośrednio związany z zakończonym już programem "Moje Boisko Orlik 2012", w wyniku którego na terenie kraju powstało 2604 obiekty.

"Celem było zastąpienie klepisk pięknymi obiektami sportowymi, które będą dostępne bezpłatnie dla wszystkich. Nasz Orlik ma dać pracującym na nich animatorom narzędzia, by za rok, dwa lub trzy można było się chwalić osiągnięciami. Chodzi o to, by powstała jedna wielka Orlikowa rodzina" - zaznaczył podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Biernat.

Czytaj też:  Orliki mogą nie dotrwać do końca gwarancji

Realizację programu koordynuje Fundacja Rozwoju Kultury Fizycznej. Jak zaznaczyła jej prezes Monika Chabior, działania koncentrują się głównie na wsparciu kompetencyjnym i technologicznym animatorów.

"Oni są filarem sportu powszechnego, ale też potrzebują pomocy. Przygotowaliśmy portal - naszorlik.pl - gdzie znajduje się baza wiedzy. Dowiedzą się tam, jak rozwijać praktykę zawodową. Na stronie będzie można również wyszukać Orlika w danym rejonie, sprawdzić jego ofertę" - wyliczała Chabior.

Jak dodała, celem jest zatrzymanie, poprzez atrakcyjną formę zajęć, przy obiektach osób już z nich korzystających, ale także zachęcenie mniej aktywnych dotąd grup - niepełnosprawnych, ludzi starszych i kobiet.

"Nasz Orlik" ma charakter ciągły. Jak poinformowała Chabior, w 2013 roku wartość projektu wyniosła 850 tys. zł.

"Dofinansowanie ze strony ministerstwa sportu to 80 procent tej sumy. Cała kwota zaś została przeznaczona na szkolenia dla 320 animatorów z 15 województw (zachęcano na nich m.in. do wprowadzenia na obiekty nowych sportów takich jak rugby czy bule - red.), uruchomienie portalu i badania, które mają nam pomóc rozwinąć inicjatywę w przyszłym roku" - podkreśliła.

Szefowa Fundacji Rozwoju Kultury Fizycznej zaznaczyła, że wyróżniający się inicjatywą animatorzy mogą liczyć na nagrody oraz ubiegać się o granty projektowe.

Biernat na pytanie o największe problemy związane z funkcjonowaniem Orlików odpowiedział, że zależą one od tego, gdzie się one znajdują.

"Zainteresowanie jest znacznie niższe w mniejszych miejscowościach. Dzieci nie rzucają tornistrów i nie biegną na boisko, tylko muszą pomóc w gospodarstwie. W większych obiekty są zapełnione od godziny 8 do 22. Samorządy czasem nie chcą otwierać boisk po zmroku, by nie narażać się na koszty związane z oświetleniem. Na pewno wkrótce pojawi się też problem z eksploatacją i potrzebą renowacji" - analizował szef resortu.

Jak dodał, "Nasz Orlik" ma mieć też przełożenie na wyniki w sporcie profesjonalnym.

"Ten program jest budowaniem bazy, podstawy. Im będzie ona szersza, tym łatwiej później o wygenerowanie sukcesów w sportach drużynowych i na arenach olimpijskich" - zapewnił.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE