Zbiornik Racibórz Dolny powstanie do 2017 r.

Wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski przewiduje, że budowa przeciwpowodziowego zbiornika Racibórz Dolny skończy się w 2017 r.
Zbiornik Racibórz Dolny powstanie do 2017 r.

Pierwotnie inwestycja miała być oddana w 2015 r. Na terenie przyszłego polderu trwają prace archeologiczne i wycinka drzew.

„Budowa zbiornika Racibórz idzie bardzo powoli, ale rytmicznie. Otrzymaliśmy wszystkie pozwolenia na budowę, a teraz jesteśmy w trakcie rozstrzygania przetargu" - powiedział wiceminister.

Gawłowski podkreślił, że inwestycja jest skomplikowana. „Jesteśmy w trakcie przesiedlania dwóch wsi i budowy nowej. Rozpoczęły się także prace przy budowie np. wodociągów" - dodał. Łącznie przesiedlanych ma być ponad 700 osób. Większość wybrała przesiedlenie indywidualne; do nowej wsi trafi ok. 200 osób.

Resort rozwoju regionalnego tuż przed świętami wielkanocnymi wykreślił zbiornik Racibórz Dolny z listy projektów indywidualnych Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Oznacza to, że projekt nie otrzyma ponad 330 mln zł dofinansowania z Unii Europejskiej.

„Zmieniliśmy system finansowania. Dokonaliśmy przesunięcia środków Unijnych, które trzeba było wykorzystać do 2015 roku, z Raciborza na wrocławski węzeł wodny. Tam wszystkie inwestycje zakończymy do 2015 roku" - poinformował Gawłowski.

Czytaj też: Budowa zbiornika Racibórz Dolny bez unijnej kasy

Wyjaśnił, że analogicznie postąpiono z pożyczką Banku Światowego przeznaczoną na budowę węzła. „Wynegocjowaliśmy z Bankiem przesunięcie terminu oddania inwestycji (zbiornika Racibórz) z 2015 na 2017 rok" - dodał.

Łączy koszt budowy zbiornika ma wynieść ok. miliard złotych. Inwestycja będzie realizowana ze środków krajowych (ok. 256 mln zł), pożyczki z Banku Światowego (ok. 284 mln zł) oraz kredytu z Banku Rozwoju Rady Europy (ok. 490 mln zł). Gawłowski dodał, że najtańsza oferta przedstawiona w przetargu opiewa na ponad 930 mln zł, a najdroższa na ponad miliard.

Racibórz Dolny będzie polderem, czyli suchym zbiornikiem. Teren o powierzchni 26 km kw. otoczony zostanie 22-kilometrowym wałem o wysokości od 7 do 10 metrów. W czasie powodzi będzie mógł pomieścić 185 mln m sześc. wody.

Zbiornik Racibórz Dolny jest kluczową inwestycją dla ochrony przeciwpowodziowej doliny Odry i jeden z głównych elementów rządowego „Program dla Odry 2006". Przygotowywana od lat budowa suchego zbiornika należy do największych inwestycji hydrotechnicznych w Polsce.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

tiiia....tak jak zbiornik w Świnnej-Porębie, rozpoczęty w 1986 roku, potem wstrzymany, po 1997 miały ruszyć prace, coś zrobiono i wstrzymana, po 2005 znowu ruszyły prace i nie realizują harmonogramu ....ma ostatecznie być otwarty w 2014....
W tym tempie przewiduję zbiornik w Raciborzu na ok r
...ok 2062....tak mniej więcej!!! rozwiń

paraoptymista, 2013-04-06 14:55:25 odpowiedz

Te informacje (nie tylko z tej stronki) dobitnie potwierdzają, że za takie przekręty finansowe powinna być przywrócona kara śmierci, gdyż innego bata na takich bydlaków chyba nie ma i długo jeszcze nie będzie. Jest to niestety PO-dstawowa cecha PO-okrągło-korytowych lodziarzy, którzy przy każdej wie...lkiej inwestycji zagarniają lwią część kasy dla siebie. Za byle bzdety - mądrze wyglądającego (ale tylko wyglądającego) tekstu zgarniają 50 czy 100 tysięcy za odkrywcze stwierdzenie że np. taki zbiornik Racibórz powinien powstać. W tym przypadku zamiana finansowania "Raciborza" - zamiast UE na Bank Światowy daje lodziarzom gwarancję, że nikt z zewnątrz nie będzie tego kontrolował, gdyż BŚ zależy na jak największym udzielaniu kredytów. Stąd powtarzam, za takie bydlackie lodziartstwo powinna być przywrócona kara śmierci.
Słyszę też, że na budowę zbiornika zostanie ogłoszony przetarg, gdy od dawna jest wiadomo, że będzie to budować jedna z niemieckich firm, a białymi Murzynami będą tu polscy podwykonawcy. Ten sposób inwestycji skutecznie przetrenowano podczas EURO, gdy kasę zgarnęli wspierani przez rząd lodziarze, a polscy podwykonawcy (setki firm) mają rękę w nocniku. Przeciętni Polacy nawet nie wiedzą ile i do kiedy będą spłacać ten bydlacki przekręt Platformy (perwersyjnie zwaną) Obywatelską.
rozwiń

anuś, 2013-04-06 11:06:14 odpowiedz

"Suchy" zbiornik w górnym biegu zamulonej Odry nasuwa analogię czarnej wizji dzisiejszej Grecji. To nie jest już prosta bezmyślność, to raczej przemyślane dalsze degradowanie gospodarki. Tak to można spieprzyć największą szansę lub każdą najjaśniejszą ideę. Biadolić o krajowym ubóstwie ...hydrotechnicznym, bredząc obok o eksploracji złóż łupkowych. rozwiń

100-u procentowy..., 2013-04-05 22:56:50 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE