Zielona Góra chce mieć swoje centrum nauki

Za ponad dwa lata ma powstać w Zielonej Górze Centrum Nauki Keplera. Dzięki inicjatywie Uniwersytetu Zielonogórskiego oraz władz miasta ma szanse stać się częścią nowoczesnego centrum konferencyjnego, które będzie służyć zarówno uczelni jak i mieszkańcom oraz gościom miasta.
Zielona Góra chce mieć swoje centrum nauki

Centrum Nauki Keplera „Wenus” ma odmienić oblicze budynku dawnego kina. Prezydent Janusz Kubicki (oceń działania prezydenta) i prorektor prof. Tadeusz Kuczyński podpisali porozumienie o realizacji projektu przy zakładanym współfinansowaniu z Europejskiej Współpracy Terytorialnej 2014-2020 w ramach wspólnego projektu z miastem Cottbus.

Czytaj też: Po sukcesie Kopernika - rozbudową centrów nauki zainteresowały się inne miasta 

Kino "Wenus" w Zielonej Górze zostało wybudowane w latach 50 minionego wieku. Położone między Starym Rynkiem a centrum handlowym Fokus ma stać się miejscem spędzania wolnego czasu, wystaw, konferencji, otwartych wykładów.

CNK „Wenus” mieści salę audytoryjna na 400 osób (120 miejsc wydzielono pod specjalną kopułą),  mniejsza salę konferencyjną, księgarnię akademicką, przestrzenie wystawowe oraz kawiarnię.

– Pod kopułą o średnicy 10 metrów, siedząc na specjalnie wyprofilowanych fotelach będziemy mogli obejrzeć różne animacje, a także uczestniczyć w tworzeniu programów animacyjnych w czasie rzeczywistym. Dzięki temu będą możliwe spotkania m.in. z dinozaurami, morskimi smokami, bajkowymi kosmitami oraz spacery po lesie tropikalnym czy po księżycu – opowiada architekt Paweł Gołębiowski.  

Pomysł budowy centrum Keplera w Zielonej Górze od 20 lat promuje  prof. Janusz Gila.

- Dlaczego CNK Keplera? Dla specjalistów jest oczywiste, że Kepler był uczonym równej miary co Kopernik, Galileusz i Newton. Położył on podwaliny pod wiele nauk ścisłych i przyrodniczych. Od początku mojej przygody z Keplerem było dla mnie jasne, że jego pobyt na naszej ziemi powinien być godnie upamiętniony, a jego życie, działalność i osiągnięcia przybliżone szerokiej publiczności – tłumaczy Gil

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.