Zima nie przerwała prac na Stadionie Narodowym

Mróz i opady śniegu nie przerwały prac na terenie Stadionu Narodowego w Warszawie. Trwają ostatnie przygotowania do podniesienia linowej konstrukcji dachu. Roboty prowadzone są na dwie zmiany, także w soboty i niedziele - informuje Narodowe Centrum Sportu.

Na środku niecki stadionu stoi zmontowana już w całości 70-metrowa iglica. Zamontowano na niej stalową konstrukcję "garażu", do którego chować się będzie rozsuwany dach. Na rozstawionych wokół całej płyty kilkumetrowych rusztowania montowane są liny, które połączą iglicę z tzw. jedynkami, 72 podporami umieszczonymi na koronie stadionu.

Na płycie boiska pracuje kilka wielkich dźwigów samobieżnych, które umieszczają liny na wyznaczonych miejscach rusztowań, umożliwiając ich połączenie. Naciągnięcie całego systemu lin, planowane jeszcze w grudniu, spowoduje uniesienie iglicy na wysokość kilkudziesięciu metrów nad poziom boiska. W zakładach Mostostalu powstaje już tak zwana podkonstrukcja, która zostanie zamontowana na części dachu nad trybunami. Dopiero na niej mocowane będą elementy elewacji z aluminiowej siatki.

Obok przygotowań do tej bardzo skomplikowanej operacji, którą przeprowadzić mają fachowcy z firm specjalizujących się w budowie górskich kolejek linowych, trwają prace budowlane i wykończeniowe. Powstają kolejne ciągi schodów zewnętrznych, a prace można prowadzić w zimowych warunkach dzięki zastosowaniu prefabrykowanych części. Wykonywane są również mury oporowe wokół stadionu.

Wewnątrz bryły stadionu wykańczane są posadzki, nakładane tynki i montowane podwieszane sufity. Na wszystkich kondygnacjach, od minus cztery do plus pięć, prowadzone są roboty instalacyjne i sanitarne.

Generalny wykonawca rozpoczął także przenoszenie zaplecza budowy w rejon na północ od stadionu. Ma to na celu udostępnienie terenu dla zewnętrznych prac wykończeniowych, instalacyjnych i drogowych.

Stadion Narodowy ma zostać oddany do użytku w połowie 2011 roku.

Czytaj tez:

Do Euro 2012 nie wszystko zbudujemy

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE