Zrewitalizowano dworzec PKP w Przeworsku

W czwartek, po prawie dwuletnim generalnym remoncie oddany został Dworzec PKP w Przeworsku (Podkarpackie). Inwestycja kosztowała ok. 8 mln zł; pieniądze na ten cel pochodziły z budżetu państwa i PKP.
Zrewitalizowano dworzec PKP w Przeworsku
Jak powiedział podczas uroczystości dyrektor PKP Nieruchomości oddział w Krakowie Paweł Chmielewski, linia kolejowa E30, przy której stoi przeworski dworzec, jest bardzo ważnym korytarzem transportowym, łączącym zachód Europy ze wschodem.

- Po Tarnowie i Przemyślu, to kolejny wyremontowany przez nas obiekt przy tej linii. Jeszcze wiosną br. planujemy oddać odnowiony dworzec w Łańcucie - dodał.

Chmielewski podkreślił, że budynek dworca w Przeworsku został całkowicie przebudowany, od fundamentów po dach.

Dworzec ma m.in. gruntownie odnowioną elewację, która nawiązuje do pierwotnej bryły budynku z pierwszej połowy XX wieku. Wymieniono również drzwi, okna oraz wszystkie instalacje sanitarne i elektryczne, a także ocieplono budynek. Zamontowana została również winda. Dworzec został przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Chmielewski zaznaczył, że zainstalowano także baterie słoneczne na dachu budynku, pozyskana dzięki nim energia zostanie wykorzystana do podgrzewania wody.

Budynek oraz parking na podróżnych został objęty monitoringiem, którego centrum będzie obsługiwane przez pracowników Straży Ochrony Kolei. Atrakcją, szczególnie dla najmłodszych pasażerów PKP, będzie stojąca obok dworca zabytkowa lokomotywa, która została odnowiona.

Przebudowa została wykonana przez Spółdzielnię Rzemieślniczą Budmet z Krakowa oraz Firmę Remontowo-Budowlaną Masterbud z Trojanowic. Wartość inwestycji wyniosła ok. 8 mln złotych.

Obecnie ok. 80 budynków w kraju objętych jest programem modernizacji dworców kolejowych. Jak podaje PKP remonty te są na rożnym etapie zaawansowania: od przygotowywania dokumentacji budowlanej po trwające lub kończące się prace remontowe.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Witam wszystkich - pod koniec września miałam przesiadkę w Przeworsku i ok 1,5 godz czasu do następnego pociągu. Z ciężką torbą wysiadłam na 2 peronie. Odjazd mojego pociągu miał być z 3 peronu. Pogoda była sprzyjająca do siedzenia na świeżym powietrzu więc udałam się na 3 peron. Na schodach do tune...li nie było podjazdów na wózki a co gorsza na peronie 3 nie było ani jednej ławki. Po długiej podróży nie miałam już siły taszczyć ciężkiej torby z powrotem po schodach więc usiadłam na schodach podkładając sobie gazetę aby się nie zbrudzić. Nie wytrzymałam tam długo bo był silny przeciąg więc jednak poszłam na piękny, nowy dworzec aby tam usiąść. Tam spotkała mnie kolejna niemiła niespodzianka :( przed budynkiem dworcowym także nie było ani jednej ławki. Pod koniec budynku dworcowego był bar a przed nim stał stolik z 3 krzesłami, ale nie wypadało zajmować mi tam miejsca skoro nie planowałam niczego kupować w tym bufecie. Udałam się do poczekalni. Było tam ładnie i czysto, ale cóż z tego skoro było bardzo duszno. Podeszłam do okienka kasowego i zapytałam pracownicy dlaczego na 3 peronie nie ma żadnych ławek dla podróżnych? Ona na to, że nie mają na to wpływu bo tylko wynajmują te pomieszczenia. Wyraziłam tylko niezadowolenie mówiąc, że przy ładnej pogodzie nie ma gdzie usiąść a w poczekalni nie ma czym oddychać. Zaraz potem poszłam na zewnątrz budynku i podeszłam do bufetu aby zapytać czy mogę usiąść mimo, że nie jestem ich klientką. Miła Pani z uśmiechem pozwoliła mi. Niestety spotkało mnie kolejne rozczarowanie - zaznaczam, że nie była to wina pracowników bufetu - pomiędzy stolikiem a dworcowym kubłem na śmieci aż się roiło od much !!! Zapytałam miłej Pani czy w tym kuble nie ma czegoś, co ściągnęło te muchy? Ona na to, że nie - te muchy latają pod przezroczystym, ukośnym daszkiem i nie mają jak się stamtąd wydostać. Było to dla mnie dziwne i obrzydliwe - nie usiadłam tam bo się brzydziłam :( Pomiędzy poczekalnią a tym bufetem było jeszcze jedno pomieszczenie, w której było świeże powietrze bo drzwi było otwarte. Troszkę much tam się dostało ale było ich o wiele mniej. Po chwili dołączyła do mnie zakonnica czekająca na ten sam pociąg co ja i także stwierdziła, że w poczekalni trudno wytrzymać. Ktoś się nad nami zlitował bo po chwili do tego pomieszczenia weszła jakaś Pani i powiedziała, że jak chcemy, to możemy już tam wejść gdyż włączono klimatyzator. Jednak podziękowałyśmy, było nam tam całkiem dobrze. Ktoś z miejscowych powiedział, że przed budynkiem dworcowym nie ma ławek bo, cytuję: "psują wizerunek architektoniczny budynku". Pierwszy raz słyszałam taką bzdurę!!! To mam rozumieć, że ten nowiutki dworzec ma być na ozdobę? Czy ktoś myślał o wygodzie dla podróżnych? Ja jestem bardzo rozczarowana tym dworcem. Mam nadzieję, że mój opis dotrze do osób, które są odpowiedzialne za takie niedociągnięcia i liczę na to, że doczekam się wyjaśnień. KZ rozwiń

Krystyna, 2012-10-16 00:58:01 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE