PARTNER PORTALU
  • BGK

Adam Lipiński o starcie Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego [ROZMOWA]

  • Michał Wroński    11 lipca 2017 - 13:40
Adam Lipiński o starcie Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego [ROZMOWA]
Adam Lipiński, sekretarz stanu i Pełnomocnik Rządu do spraw społeczeństwa obywatelskiego. (fot. mat. IPN)

O zarzutach wobec formy procedowania i zawartości projektu ustawy o Narodowym Instytucie Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego rozmawiamy z Adamem Lipińskim, sekretarzem stanu i Pełnomocnikiem Rządu do spraw społeczeństwa obywatelskiego.




Czy to już przesądzone, że w środę (12.07) odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Narodowym Instytucie Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego?

Tak, na jutro przewidziane jest jego pierwsze czytanie.

Czemu tak szybko?

Jak to szybko? Prace nad tym projektem trwały wiele miesięcy. Jego konsultacje społeczne przedłużyliśmy z 3 do 6 tygodni. W ramach tych konsultacji odbyły się 23 debaty w miastach całej Polski. Udział w nich wzięło prawie 1000 organizacji pozarządowych. Co jeszcze mogliśmy więcej zrobić?

Czytaj też: Adam Lipiński o Narodowym Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego: "Chcę 16 spotkań, w miastach wojewódzkich"

Jak to co? Uznać głosy krytyki, że próbujecie przeforsować zły projekt „na skróty”.

Jak zawsze w takich przypadkach jedni chwalą, a inni krytykują. Tylko, że ci pierwsi nie mówią o tym tak głośno jak ci drudzy.

Pojawiały się zarzuty, że projekt ustawy został skierowany pod obrady rady ministrów, a pozarządowcy nie otrzymali nawet raportu z konsultacji.

Nic podobnego. Raport z konsultacji jest „zawieszony” na stronie internetowej.

No to kolejny zarzut, dlaczego najpierw tworzy się instytucję zarządzającą dla NGO-sów, a nie ma narodowego programu rozwoju społeczeństwa obywatelskiego?

Czytaj: Instytut Wolności – centrum społeczeństwa obywatelskiego budzi emocje. "Godne Orwella"

Przecież najpierw musi być jakaś instytucja, która tę strategię opracuje i przyjmie. Ja znam te zarzuty i mam wrażenie, że nie tyle konkretne propozycje zmian, co sam fakt wprowadzenia zmian wywołuje obawy. To się wpisuje w taki obraz PiS jako partii, która wszystko chce scentralizować. Tymczasem tu nie ma żadnej centralizacji.

Poprzednio Funduszem Inicjatyw Obywatelskich zajmowało się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, czyli też agenda rządowa. Teraz odpowiadać będzie za to Centrum. Nie ingerujemy w to, co robią w kontekście NGO-sów inne ministerstwa, czy też samorządy. Tworzymy natomiast kolegialne ciało, czyli Komitet ds. Pożytku Publicznego i zwiększamy rangę instytucji zarządzającej dla NGO-sów. Dyrektor Centrum będzie w randze sekretarza stanu, a więc można powiedzieć, że organizacje pozarządowe - pośrednio - będą miały swojego ministra. I jeszcze jedno – na NGO-sy przewidzieliśmy dodatkowe środki zgodnie ze znowelizowaną ustawą o grach hazardowych.

Jakie to kwoty?

Ok. 40 mln zł. To są dodatkowe pieniądze, bo w ramach FIO jest do dyspozycji ok. 60 mln zł.

Czy wrześniowy termin rozpoczęcia działalności przez Centrum jest realny?

Sądzę, że tak.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • I, 2017-07-19 19:49:32

    Co jeszcze/ Odpowiadam: moglibyście uwzględnić te głosy z kraju.