PARTNER PORTALU
  • BGK

Apel smoleński w Warszawie: decyzję podejmą powstańcy

  • PAP/MIW    14 lipca 2016 - 13:49
Apel smoleński w Warszawie: decyzję podejmą powstańcy

Pomnik Powstania Warszawskiego. (fot. : pixabay.com).

• Władze Warszawy uważają, że o tym, czy 1 sierpnia będzie odczytywany apel upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej powinni zdecydować powstańcy warszawscy.
• Spotkanie w tej sprawie odbędzie się na początku przyszłego tygodnia.
• Wcześniej Rada Muzeum Powstania Warszawskiego jednomyślnie podjęła uchwałę, w której opowiedziała się za tym, aby nie zmieniać dotychczasowego apelu.




- O tym, czy 1 sierpnia będzie odczytywany apel upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej zdecydują powstańcy warszawscy - poinformował wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak. Spotkanie w tej sprawie odbędzie się na początku przyszłego tygodnia.

W ten sposób wiceprezydent stolicy odniósł się do niedawnej decyzji ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, by podczas uroczystości państwowych upamiętniać ofiary katastrofy smoleńskiej w odczytywanych apelach.

- To jest decyzja powstańców warszawskich. Tylko oni mogą zdecydować, w jakiej formie wojsko ma odczytać Apel Poległych, bo to oni są najważniejsi w dniu rocznicy wybuchu powstania warszawskiego - powiedział Jóźwiak.

Podkreślił przy tym, że choć organizatorem obchodów powstania warszawskiego jest stołeczny magistrat, to jednak są one uzgadniane z organizacjami kombatantów, z którymi w tej sprawie urzędnicy zawarli oficjalne porozumienie.

- Władze Warszawy uzgadniają z kombatantami program obchodów, ich przebieg, wszystkie szczegóły - zaznaczył.Wiceprezydent stolicy przypomniał, że 6 lipca Rada Muzeum Powstania Warszawskiego jednomyślnie podjęła uchwałę, w której opowiedziała się za tym, aby "treść Apelu Poległych odczytywanego podczas 72. rocznicy Powstania Warszawskiego pozostała niezmienna w stosunku do lat poprzednich".

- Uchwała ta została przekazana do MON i w tej chwili czekamy na oficjalną odpowiedź ze strony ministerstwa. Powstańcy uznali, że tydzień powinien wystarczyć. Jeżeli nie będzie żadnej reakcji na uchwałę, wówczas w poniedziałek lub wtorek (18 lub 19.07 - przyp. red.) powstańcy przekażą nam decyzję co robić dalej w tej sprawie - podkreślił Jóźwiak.W uchwale Rady Muzeum z 6 lipca zaznaczono ponadto, że Rada solidaryzuje się w sprawie niezmiennej formy Apelu Poległych z opinią przedstawicieli Związku Powstańców Warszawskich. 15-osobowa Rada Muzeum powoływana jest przez Radę Miasta Stołecznego Warszawy.

Jóźwiak podkreślił przy tym, że w połowie skład Rady Muzeum wyznacza prezydent Warszawy, a w drugiej połowie dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

- W związku z tym nie można mówić, że uchwała jest jakimś politycznym działaniem - zaznaczył.Wiceprezydent Warszawy powiedział, że uchwała była zainicjowana przez samych powstańców warszawskich, którzy - jak relacjonował Jóźwiak - uznali, że "nie jest właściwym mieszanie hekatomby powstania warszawskiego z bardzo nieszczęśliwą katastrofą lotniczą". Podkreślił przy tym, że mimo tego stanowiska wyrażonego w uchwale kombatanci są pełni szacunku wobec prezydenta Lecha Kaczyńskiego, dzięki któremu w Warszawie powstało Muzeum Powstania Warszawskiego.Wiceprezydent Warszawy dodał też, że w związku z tegoroczną 72. rocznicą powstania warszawskiego weterani bezskutecznie zwracali się do MON o przekazanie im treści Apelu Poległych.

- To zwyczajowa procedura, dzięki której powstańcy sprawdzają, czy żaden dowódca lub oddział nie został pominięty. W tym roku zwrócili się do MON o to dwukrotnie i nie dostali od ministerstwa żadnej odpowiedzi - powiedział Jóźwiak.







KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.