Budżet obrazkowy. Ma go Gdańsk, Słupsk, będzie miał też Bytom?

Joanna Stępień, miejska radna z Bytomia, chce wykorzystać pomysł Roberta Biedronia, prezydenta Słupska. Chodzi o wprowadzenie budżetu obrazkowego, który w jasny i klarowny sposób pokaże mieszkańcom, na co i ile pieniędzy wydaje miasto. Podobne inicjatywy funkcjonują już w Gdańsku, Ostrowie Wielkopolskim czy Katowicach.
Budżet obrazkowy. Ma go Gdańsk, Słupsk, będzie miał też Bytom?
Budżet w obrazkach funkcjonuje m.in. w Słupsku czy Ostrowie Wielkopolskim (fot. umostrow.pl)

• Kolejne miasta chcą wprowadzić u siebie budżet w obrazkach. To pomysł, jaki z powodzeniem działa w Gdańsku, Słupsku czy Ostrowie Wielkopolskim. 

• Jest prosty, transparenty - chwali rozwiązanie Joanna Stępień, radna z Bytomia, które chce przeszczepić je na śląski grunt. 

• Robert Biedroń nie ma nic przeciwko. - Zachęcam wszystkich, aby brali przykład ze Słupska - komentuje. 

 

- Sprawujemy mandat radnych dzięki mieszkańcom, którzy na nas głosowali. Więc w zamian powinniśmy dać im rzetelną i transparentną informację zwrotną o naszych działaniach i decyzjach - tłumaczy Joanna Stępień, bytomska radna z ramienia PO. Nie ukrywa, że kwestia pieniędzy, jakimi dysponuje miasto, jest jedną z istotniejszych. Dlatego uważa, że mieszkańcy Bytomia również powinni mieć możliwość zapoznania się z budżetem miasta w formie obrazkowej.

- Rozwiązanie, jakie zastosowano w Słupsku jest trafione. To łatwy i przyjemny sposób na przekazanie dość skomplikowanej wiedzy, na co i ile miasto wydaje pieniądze - zaznacza. Jest przekonana, że jeśli ktoś nie rozumie budżetu przedstawionego w tradycyjny sposób, to namalowanie kilku kółek i podzielenie ich na różne dziedziny - edukacja, zdrowie, mieszkania, gospodarka komunalna - jest doskonałym rozwiązaniem.

Grafika: umostrow.pl
Grafika: umostrow.pl

Liczy, że dzięki takiej wiedzy mieszkańcy pójdą o krok dalej. Zaczną się bardziej interesować życiem miasta.

- Jeśli ktoś zobaczy na wykresie, że wszystkie sprawy związane z edukacją pochłaniają nieraz trzy czwarte budżetu, to być może będzie chciał zajrzeć w głąb i dowiedzieć się dlaczego tak się dzieje. Nie przejdzie wtedy obojętnie obok szkoły, w której akurat toczy się zebranie na temat zmian w oświacie - wyjaśnia. 

Co o takim jawnym kopiowaniu pomysłu sądzi Robert Biedroń, prezydent Słupska? Okazuje się, że nie ma nic przeciwko. - Oczywiście zachęcam wszystkie miasta, aby brały przykład ze Słupska i tworzyły obrazkowy budżet miasta. U nas świetnie się sprawdził - przyznaje.

Słupsk zestawienie wydatków i dochodów zebrane w niewielkiej broszurze wydał już po raz drugi z rzędu. Folder był rozdawany w formie papierowej, do tego jest dostępny na stronie internetowej ratusza. Wykorzystywany jest też podczas lekcji demokracji, które organizowane są w słupskich szkołach. Koszt wydrukowania 5 tys. egzemplarzy wyniósł nieco ponad pięć tysięcy złotych.

Grafika: umostrow.pl
Grafika: umostrow.pl

W tym roku nowością było wprowadzenie danych zestawiających informacje o tegorocznym budżecie z tymi z ubiegłego roku. Dzięki temu mieszkańcy mogli zobaczyć, w którym kierunku idą zmiany. 

- W tej sam sposób przedstawiliśmy mieszkańcom Strategię Rozwoju Miasta Słupska 2017-2022. W tym roku stworzyliśmy także wystawę obrazkową poświęconą budżetowi miasta, która stoi przed słupskim ratuszem - dodaje prezydent Słupska. 

Podobne rozwiązanie od kilku lat również stosują urzędnicy w Ostrowie Wielkopolskim czy w Gdańsku. Z kolei w Katowicach mieszkańcy mogą oglądać podział wydatków budżetowych w formie słupków z broszurze o nazwie "Budżet w pigułce". To skrócona informacja o wydatkach i dochodach miasta. 

- Naszym celem jest w prosty i przystępny sposób zaprezentować, skąd pieniądze do nas trafiają, i na co je przeznaczamy - w słowie wstępnym do tej publikacji pisze Marcin Krupa, prezydent Katowic. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Robercie! Zbaw Polskę! W Tobie ostatnia nadzieja na normalność!

Patriota, 2017-05-31 08:56:59 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE