Czas zapomnieć o Katowicach. Czas mówić wspólnym głosem o metropolii

• Do inwestora 300-tysięczne miasto nie przemawia - mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.
• Specyfika miast Górnego Śląska i Zagłębia nie jest powszechnie znana.   
• Trzeba inaczej prezentować statystykę – sugeruje Artur Tomasik, prezes GTL.
Czas zapomnieć o Katowicach. Czas mówić wspólnym głosem o metropolii
Katowice jest stolicą regionu, ale nie może przesłaniać jego pozostałych miast. (Fot. : www.bip.gov.pl).

- Musimy się sprzedawać jako jedno miasto. Na Katowice trzeba patrzeć przez pryzmat aglomeracji. Bo do inwestora 300-tysięczne miasto nie przemawia - stwierdził Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Krupa nie jest w tej opinii osamotniony. O zafałszowanym przez Katowice obrazie Górnego Śląska i Zagłębia, czyli konurbacji złożonej z wielu gmin i zamieszkanej przez ponad 2 miliony osób mówił także Artur Tomasik, prezes Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego. Wskazał on na konsekwencje wynikającego z takiego zawężonego postrzegania centralnej części województwa śląskiego. W każdych statystykach Katowice pozbawione pozostałej części konurbacji, wypadają daleko w tyle nie tylko za Warszawą, ale też Krakowem, Wrocławiem, Poznaniem czy Trójmiastem. A właśnie na takie statystyki spoglądają inwestorzy oceniając to, na ile dany rynek jest dla nich interesujący.

- My cały czas eksponujemy tylko Katowice we wszystkich statystykach, bo myślimy, że wszyscy nas znają, a tak nie jest. Trzeba zacząć nawet trochę inaczej prezentować statystykę – sugeruje Tomasik.

- To, co jest naszym potencjałem, czyli aglomeracja, staje się czasem piątym kołem u wozu, bo ze współpracą jest ciężko – przyznaje Krupa.

O ile teza o konieczności promowania się poza granicami regionu jako całość nie budzi sprzeciwu, to już opinia o braku współpracy nie wszystkim samorządowcom się podoba. Nie zgadza się z nią Katarzyna Dziuba, wiceprezydent Zabrza, która przywołała wspólne zakupy energii oraz imprezy kulturalne firmowane przez Górnośląski Związek Metropolitalny. Podobnie Henryk Zaguła, wiceprezydent Dąbrowy Górniczej, który z kolei jako dowód na współpracę gmin konurbacji śląsko-zagłębiowskiej wskazał Komunikacyjny Związek Komunalny GOP.

- Przypomnijmy sobie jak wyglądały nasze miasta w roku 1990, a jak wyglądają dzisiaj? Byliśmy brudnym, czarnym, przemysłowym regionem, dziś zaczynamy być zielonym, dobrze zorganizowanym. My współpracujemy, ale nie umiemy się tym pochwalić – uważa Zaguła.

Artykuł powstał na podstawie debaty „Śląsk bez kompleksów – rosną przewagi na inwestycyjnej mapie Polski”, która odbyła się 11 lutego 2016 r., ramach 4 Design Days w Katowicach.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE